Dzieci odpytane z wiedzy o małżeństwach homoseksualnych.
Dzieci odpytane z wiedzy o małżeństwach homoseksualnych. Fot. screen youtube

Stany Zjednoczone zalegalizowały małżeństwa jednopłciowe. Ta decyzja wywołała skrajne reakcje. Jedni podeszli do sprawy z euforią inni uznali, że powyższa decyzja godzi w rozum i godność człowieka. Dyskutują oczywiście dorośli. Amerykański komik Jimmy Kimmel postanowił natomiast sprawdzić, co o całej sprawie sądzą najmłodsi.

REKLAMA
Kiedy dwa dni temu pisaliśmy o siedmioletniej Zei, która machała tęczową flagą na religijnego krzykacza, wielu komentatorów zastanawiało się, czy dziewczynka w ogóle rozumie, o co chodzi w decyzji Sądu Najwyższego.
Amerykański komik, prowadzący Jimmy Kimmel Show postanowił to sprawdzić i przeprowadził sondę uliczną. Przedstawiciele badanej grupy nie mają więcej niż 10 lat, a na pytanie o to, czym są małżeństwa jednopłciowe odpowiadają albo bardzo celnie, albo wymijająco. Agresja zero.
Część doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że małżeństwa homoseksualne oznaczają zawarcie związku między osobami tej samej płci. Jeden detalista stanowczo zaprzecza jakoby homomałżeństwo dotyczyło także kobiet. – Co się zatem dzieje, gdy ślub biorą dwie panie? – nie odpuszcza reporter. – Wtedy mamy do czynienia z małżeństwem lesbijskim – wyjaśnia małoletni.
Niektórzy lawirują w odpowiedziach lepiej niż polscy politycy, jedna z respondentek (na oko lat 6) na pytanie o to, co znaczy być gejem, odpowiedziała, że niedawno złamała nogę. Inny przepytywany stwierdził, że niestety, na temat małżeństw homoseksualnych nie wie zupełnie nic.
Dzieci pytane o to, dlaczego ludzie łączą się w pary, jako powody wymieniali miłość oraz poczucie więzi. O odpowiednim doborze płciowym nie ma ani słowa.
Co może być zatem przeszkodą w zawarciu związku? Dzieciaki odpowiadają jasno: niepełnoletniość, ewentualnie pora dnia. Jak dowiadujemy się od jednego z małoletnich respondentów, branie ślubu wskazane jest raczej po południu.
Dla jednego z małych respondentów kluczowym problemem i jednocześnie powodem, dla którego sam nie zawrze nigdy takiego związku, są finanse. – Kiedy bierze się ślub, żona nabywa prawa do moich pieniędzy – stwierdził przytomnie chłopak.