Wokalista Blur zniesiony ze sceny przez ochronę po… pięciu godzinach koncertu. Wcześniej nie chciał zejść

Występ Damona Albarna i grupy Africa Express Project zakończył się po przeszło pięciu godzinach zniesieniem wokalisty ze sceny.
Występ Damona Albarna i grupy Africa Express Project zakończył się po przeszło pięciu godzinach zniesieniem wokalisty ze sceny. Fot. Yulia Galkina / YouTube.com
Damon Albarn pobił chyba koncertowy rekord. Podczas występu na Roskilde Festival śpiewał i grał przez ponad pięć godzin. Śpiewałby pewnie jeszcze dłużej, gdyby nie to, że wokalistę ze sceny znieśli ochroniarze.


Albarn na Roskilde Festival występował razem z grupą Africa Express Project. Zagrali m.in. cover słynnego przeboju The Clash „Should I Stay or Should I Go Now”, a także nowe aranżacje utworów grupy Gorillaz, z którą muzyk także współpracuje.
Show trwało dobre pięć godzin a Albarn sam zachęcał publiczność do tego, by krzycząc „więcej, więcej” domagała się kolejnych utworów i bisów.

Ostatecznie około godz. 4.00 nad ranem wokalistę ze sceny zniósł jeden z ochroniarzy.
Źródło: NME
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu

CHAOS W SZKOŁACH

POLECAMYPartnerem materiału jest 0 0"Nie ma szans, żeby pójść do toalety". Tak wygląda praca nauczycieli po reformie Zalewskiej
0 0"Poszedłem i się załamałem". Zebrania w szkole pokazują, co jest nie tak z polskim społeczeństwem