
– Chciałbym zaapelować do kibiców, którzy się tu zjadą, żeby przede wszystkim było bezpiecznie. Wczoraj i dzisiaj widziałem paru gości, którzy chyba lubi porządne ryzyko – mówił Robert Kubica o tym, jak np. wyszedł z jednego zakrętu, a przed jego oczami pojawił się kucający na drodze kibic, który robił zdjęcia. – Wiem, że każdy chciałby mieć najlepszą miejscówkę, ale trzeba pójść po rozum do głowy – dodał. Patrząc na nagrania widać, że mało kto wziął to sobie do serca. A takie auto to gigantyczny, pędzący pocisk.
Blisko?
Można jeszcze bliżej
"Spróbuję dotknąć samochodu"
Zwróć uwagę na kamery na trasie
"Kawałek bliżej i będzie lepsze zdjęcie"
A w przeszłości bywało tak
I tak...
Tak wygląda "starcie" samochodu z tłumem
To już zupełnie inny rodzaj wyścigów, ale pokazuje, jak wygląda uderzenie auta w tłum gapiów. W 2013 roku Norweg podczas imprezy w Poznaniu stracił panowanie i wjechał w grupę ludzi, 20 osób zostało rannych.
Dlatego my także apelujemy – bezpieczeństwo przede wszystkim. Wystarczy kawałek się cofnąć.