Beata Szydło była gościem "Salonu politycznego Trójki".
Beata Szydło była gościem "Salonu politycznego Trójki". Fot. Zrzut ekranu z transmisji audycji Polskiego Radia

– Marcinkiewicz był szefem rządu tak krótko, bo zachowywał się jak celebryta, nie jak polityk. My staramy się tak prowadzić kampanię i tak pracować, żeby wygrać wybory samodzielnie, bo wtedy można więcej lepszych rzeczy zrobić dla Polski – mówiła we wtorek w „Salonie politycznym Trójki” Beata Szydło, kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na premiera.

REKLAMA
Szydło zaznaczyła jednocześnie, że jeśli tego planu nie uda się zrealizować, rozmowy o ewentualnej koalicji partia zacznie prowadzić jesienią, już po wyborach parlamentarnych. Zaznaczyła, że w przypadku wygranej PiS w pierwszej kolejności zajmie się kwestiami wsparcia dla rodzin, kwotą wolną od podatku i obniżeniem wieku emerytalnego.
Kandydatka na premiera wyjaśniła też w jaki sposób zamierza zwiększyć ściągalność podatków o 52 mld złotych. – Chodzi tu przede wszystkim o skuteczniejsze łapanie oszustów podatkowych, będzie to możliwe dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego – wyjaśniła.
Szydło nie powiedziała jednak w jaki sposób do tego uszczelnienia ma dojść. Nie potrafił tego wyjaśnić także niedawny rzecznik partii a obecny rzecznik sztabu wyborczego PiS Marcin Mastalerek ani wiceprezes Polski Razem Adam Bielan. Wczoraj obu polityków spytała o to dziennikarka TVN Karolina Hytrek–Prosiecka.
Kandydatka PiS na premiera odniosła się również do ostatnich słów byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Ten stwierdził mianowicie, że nie wierzy w to, by Szydło długo utrzymała się na stanowisku Prezesa Rady Ministrów. – Pan Marcinkiewicz sam na stanowisku znajdował się krótko, bo zachowywał się bardziej jak celebryta niż polityk – skwitowała Szydło.
źródło: Polskie Radio