„CEO belly” przypadłością naszych czasów. Jak radzić sobie z męską otyłością brzuszną?

Duży brzuch "odziedziczyłeś" po ojcu? Otyłość brzuszna zazwyczaj bierze się albo z zaniedbania, albo z choroby. Genetyka akurat nie ma tu większego znaczenia.
Duży brzuch "odziedziczyłeś" po ojcu? Otyłość brzuszna zazwyczaj bierze się albo z zaniedbania, albo z choroby. Genetyka akurat nie ma tu większego znaczenia. Fot. Littlemoresunshine / http://bit.ly/1Uw32rZ / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e
"CEO belly", czyli oponka na brzuchu najczęściej rośnie u osób, które mają siedzący tryb pracy za biurkiem, jedzą byle jakie posiłki i nie znajdują czasu na ruch. Do pracy jeżdżą samochodem, zamiast schodów używają windy i oszczędzają się, jednocześnie na tym tracąc. Ale taka otyłość może być przyczyną chorób układu krążenia. Podpowiadamy, jak się jej pozbyć.


Problem dyrektorów?
Dawniej się mówiło, że mężczyźnie się dobrze powodzi, kiedy pojawiał się u niego pokaźny brzuch. Który zresztą w wielu kulturach jest uznawany za oznakę dobrobytu (Romowie i Arabowie), albo szczęścia (Hindusi). Mężczyźni w Polsce i to mówię z ręką na sercu, na szczęście wyglądają coraz lepiej. Zaczynają interesować się nie tylko tym, co ubierają do pracy czy na randkę – żegnajcie skarpety i sandały – ale także swoją figurą. Niestety, nie wszyscy. I niestety, ci, których de facto jest na to stać, żeby o siebie zadbać często albo są naprawdę zbyt zapracowani, żeby ćwiczyć, albo szukają skutecznej wymówki.
Nazwa CEO belly nie wzięła się z powietrza, bo dotyka właśnie najczęściej facetów piastujących wysokie stanowiska w firmach. I eksperci, którzy zajmują się walką z otyłością twierdzą, że co drugi Polak ma oponkę. Wnioski oczywiście dość łatwo wyciągnąć– siedzący tryb pracy, objadanie się, jazda samochodem wszędzie, gdzie się da i zero ruchu, oraz używki, od których jako naród raczej nie stronimy, to typowi „sprzymierzeńcy” rosnącej oponki.


Ja zauważyłam jeszcze dwie przyczyny powstawania otyłości w okolicach brzucha u mężczyzn. Pierwsza: ożenek, druga – ciąża żony. Wielu mężczyzn tuż po ślubie „osiada” w domowych pieleszach przed telewizorem, a żona serwuje pyszności. Nie trzeba się już o nią starać, bo się zdobyło jej rękę, więc panowie zaczynają sobie folgować z ilością i liczbą spożywanych potraw. A metabolizm jest sprawiedliwy. I tak jak zwalnia u większości kobiet po trzydziestce, u mężczyzn dzieje się podobnie. Natomiast ciąża, to już moja prywatna obserwacja. Wszyscy koledzy z towarzystwa spełniając zachciewanki żon w stanie błogosławionym, dogadzali także swoim podniebieniom. Po 9 miesiącach dochodząc do plus 10-12 kilogramów.

Natomiast otyłość panów dyrektorów i prezesów, jest również zauważalna. Co na tle innych krajów, może być dla polskich prezesów stresujące. Ponieważ w Europie panują zdrowe nawyki i modnie jest być szczupłym, niezależnie od wieku. Mężczyźni we Włoszech, Francji czy Hiszpanii są smukli, zadbani i nie wyglądają na „podtatusiałych”. Co jest frustrujące dla Polaków, ale przynajmniej dzięki takim spotkaniom coś się zmienia w mentalności…
Jak nie siłownia – to skalpel
I coś, co jeszcze kilka lat temu wydawałoby się szokujące ma miejsce tu i teraz. Mężczyźni, którzy nie mają czasu na siłownię lub sam trening nie wystarcza im, żeby się pozbyć niechcianej oponki, idą śladami kobiet. Miejscową otyłość dziś można usunąć na wiele sposobów, z których jedne są mniej inwazyjne, a inne dość drastyczne, jak liposukcja. Nie mniej bardziej efektywne od morderczych treningów i diety. Niestety mogą być czasem niewystarczające, ponieważ miejscowa tkanka tłuszczowa jest bardzo oporna i trudna do pozbycia się.


Nie pomaga też codzienny tryb pracy z dużą dawką stresu. A odpowiedzialne stanowiska wiążą się z wysokim poziomem zdenerwowania. A ten zarówno panowie, jak i panie często „zajadają” słodyczami i śmieciowym jedzeniem. Zamawiane przez telefon pizza, smażony kurczak, „chińczyk” czy kebab są tak naprawdę stałymi punktami w korporacyjnym menu. A jedząc tłuste, mocno solone potrawy, hodujemy tkankę tłuszczową, która u kobiet pojawia się na udach i biodrach, a u mężczyzn właśnie w postaci oponki w dolnej partii brzucha.

Próbując się jej bezskutecznie pozbyć, bo swoją drogą jest nie tylko problemem natury estetycznej, lecz także zdrowotnej – obwód w talii powyżej 94 cm u mężczyzn (a 88 cm u kobiet) oznacza otyłość brzuszną, a osoby na nią cierpiące są bardziej podatne na choroby: rozwój miażdżycy, zapalenie trzustki, cukrzycę, a także zaburzenia metabolizmu – w końcu trafiają do gabinetów medycyny estetycznej i chirurgów plastyków. I właśnie oni nazwali ten typ otyłości CEO belly – prezesowski brzuszek.
dr Tomasz Wacławczyk, Centrum Liposukcji Lipoline w Katowicach

Otyłość brzuszna zdarza się najczęściej u mężczyzn powyżej 30 roku życia, a bardzo często u 40 i 50-latków. Ostatnimi laty obserwuje się rosnącą liczbę panów w tym wieku, u których pojawia się charakterystyczna oponka wokół talii lub tzw. brzuch piwny. Problem ten dotyka także coraz częściej 20-latków, co generalnie wiąże się z rosnącą w Polsce liczbą osób z nadwagą. Szacuje się, że problem dotyczy dziś blisko 40 proc. mężczyzn w Polsce.

Wielu mężczyzn chce dziś przyspieszyć swoją drogę do płaskiego brzucha zarówno ze względów estetycznych, jak i czysto medycznych. Liposukcja laserowa staje się więc popularna zarówno wśród mężczyzn na co dzień ćwiczących na siłowni, jak i wśród panów, którym nie po drodze z cross fitem, a którym lekarze zalecają zgubienie kilogramów.

Ale prawda jest taka, że nie tylko panowie dyrektorzy cierpią z powodu tego typu otyłości. Coraz częstszymi ofiarami takiego trybu życia (niezdrowe, nieregularne posiłki, alkohol, napoje energetyczne, siedzący tryb pracy, zbyt mało ruchu) okazują się być 20-30 latkowie! Co jest groźnym objawem, który do tej pory znaliśmy z programów o otyłych ze Stanów czy Wielkiej Brytanii. Wedlug Instytutu Żywności i Żywienia aż 64 proc Polaków cierpi z powodu nadwagi. To bardzo dużo i znacznie za dużo.
Laser dobry na wszystko?
Z powodu coraz częstszego problemu z nadwagą u mężczyzn i być może dzięki coraz większej świadomości, że to niezdrowe i nieestetyczne mężczyźni laserem usuwają nie tylko „prezesowskie oponki”, ale także tkankę tłuszczową z okolic piersi, ud, ramion czy podbródka. Dlaczego najczęściej wybierają laser? Bo nie dość, że ufają w jego działanie bardziej niż zdrową dietę i aktywność fizyczną, to jeszcze przynosi efekty bardzo szybko. Ciało wygląda lepiej w krótkim czasie. W dodatku rekonwalescencja jest znacznie krótsza niż po tradycyjnej, inwazyjnej liposukcji, która jest operacją i wiąże się z długim czasem gojenia się ran. A faceci uwielbiają skuteczne, szybkie i widoczne zabiegi.
dr Tomasz Wacławczyk, Centrum Liposukcji Lipoline

Otyłość miejscową charakteryzuje lokalne nagromadzanie się tłuszczu, nie ma on charakteru wędrownego. Tzn. jeśli zdecydujemy się na odessanie tłuszczu z brzucha, to jedne miejsce, w które może on powrócić np. z powodu powrotu do śmieciowej diety i braku ruchu - jest brzuch. Zabieg liposukcji polega jedynie na usunięciu tłuszczu, nie jest to zabieg blokujący jego ponowne nagromadzanie się, dlatego też liposukcję warto traktować jako dopełnienie np. terapii odchudzającej, na którą składają się ćwiczenia i nowa dieta, zapobiegające ponownemu odkładaniu się tkanki tłuszczowej.

Sam zabieg polega (po uprzednim znieczuleniu poddanego zabiegowi obszaru) na wprowadzeniu pod skórę końcówki lasera i rozpuszczeniu tłuszczu pod wpływem emitowanego ciepła. Płynny tłuszcz następnie jest odsysany specjalnym, wibrującym ssakiem. Dzięki energii cieplnej jaką generuje laser skóra jest bardziej jędrna, sprężysta i poprzez odbudowę włókien kolagenowych szybciej się obkurcza.

Skóra po zabiegu naturalnie się regeneruje i napina, a kontury sylwetki stają bardziej wyraźne. Co ważne laser nie narusza okolicznej tkanki, dzięki czemu nie dochodzi do uszkodzeń mechanicznych, równocześnie zapewnia hemostazę, nie ma zatem ryzyka wystąpienia krwawienia i dużych krwiaków.

Zabieg przeprowadza się w znieczuleniu miejscowym (przy większej rozpiętości zabiegu – dwie i więcej partii ciała zalecana jest obecność anestezjologa) po którym pacjent jeszcze tego samego dnia wraca do domu Po zakończonym zabiegu liposukcji nakłada się specjalne ubranie uciskowe. Należy je nosić przez ok. 4 tygodnie. Pełny efekt może już być widoczny po ok. 30 dniach.

Na czym taki zabieg polega? Specjalista wprowadza pod skórę końcówkę lasera (znacznie cieńszą niż głowice podczas zabiegów usuwania owłosienia, więc nie pozostawia dużych, widocznych blizn), następnie jego światło i ciepło rozpuszczają zwartą tkankę tłuszczową i zamieniają w płynną. A płynny tłuszcz jest odprowadzany z organizmu niemal jak odkurzaczem.

Specjaliści medycyny estetycznej, którzy zachwalają wyższość lasera nad innymi metodami pozbywania się miejscowej tkanki tłuszczowej jako jego dodatkowy atut podają, że energia lasera pobudza włókna kolagenowe do działania. Czyli skóra nabiera jędrności (z czasem, nie od razu, ale po kilku miesiącach!) i elastyczności, o którą ciężko w przypadku chociażby tradycyjnej liposukcji. Laserowemu usuwaniu tkanki tłuszczowej towarzyszy tak zwany termolifting (uwielbiany przez panie zabieg, którym można ujędrniać twarz i ciało). Stąd efekt obwisłej skóry, jak a mogłaby się pojawić po usunięciu dużej ilości tkanki tłuszczowej – znika.

– Zabieg ten likwiduje nie tylko tłuszcz, lecz także odmładza skórę. Staje się ona bardziej napięta, lepiej odżywiona i nawilżona. Znika także ryzyko pozostawienia nawisów skórnych, jakie często pojawiają się u odchudzających się mężczyzn – zachęca dr Tomasz Wacławczyk z Lipoline.

Natomiast tylu ilu jest zwolenników, tylu samo przeciwników takiej techniki usuwania tłuszczu. Do przeciwników zaliczają się chociażby gabinety, które mają w ofercie zabieg Body Jet. To także nieinwazyjna liposukcja, z tym, że zamiast rozpuszczana laserem, tkanka tłuszczowa jest wypłukiwana z organizmu (z wybranych partii ciała oczywiście) wodą pod ciśnieniem. A kiedy zostaje usunięta z organizmu można jej użyć do tak zwanej transplantacji tłuszczu. Czyli w przypadku pań – wypełnić piersi i je ujędrnić i powiększyć lub pośladki. A w przypadku panów, najczęściej usunąć sińce spod oczodołów. Zwolennicy Body Jet twierdzą, że tłuszcz usunięty laserem nie nadaje się do transplantacji, bo komórki są uszkodzone.
Nie taki diabeł straszny…
Ale patrząc na zwiększające się zainteresowanie mężczyzn problemem otyłości, mam wrażenie, że dobrze się dzieje. Że jednak zaczynamy jako społeczeństwo zauważać, że nadwaga to nie tylko problem z wciśnięciem się w ulubione ubrania czy energicznym wbieganiem po schodach. To także kłopoty z chodzeniem, ociężałość i złe samopoczucie. Co każda osoba nawet z lekką nadwagą latem odczuwa dość boleśnie…

Być może liposukcja to ostateczność i pójście na łatwiznę, ale z pewnością po takim zabiegu pacjent otrzymuje informacje jak zapobiegać problemowi, aby za rok czy dwa nie powrócić na stół operacyjny. Niezależnie od tego czy tnie nas chirurg skalpelem czy doktor medycyny estetycznej laserem. Koszt zabiegu nie jest niski, a wyhodowanie kolejnego brzuszka jest dość proste. Dlatego należy zmienić złe nawyki i zapomnieć o chodzeniu na skróty. Dosłownie i w przenośni.

Latem warto z samochodu przerzucić się na jazdę rowerem do pracy, nie korzystać z windy, tylko wchodzić schodami do domu czy biura, a wolnych chwil nie spędzać w kinie czy restauracji, ale na przykład na spacerach. Każda aktywność jest ważna i potrzebna, żebyśmy spalali więcej niż zjadamy. Ale najlepiej zadbać także o dietę. Latem o to znacznie łatwiej, bo dostępne są świeże warzywa i owoce, które w prosty sposób można przygotować, zjeść i zamiast tłustego fastfoodu spożyć coś pełnowartościowego i lekkiego. To kwestia przestawienia się ze śmieciowego jedzenia i siedzącego trybu życia na bardziej aktywny i z lekką dietą w rolach głównych. A wówczas choćbyście pięli się po szczeblach kariery po sam fotel prezesa, nie wyhodujecie "CEO belly".

Napisz do autorki: maria.kowalczyk@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem
0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
SONDAŻ 0 0PiS jednak nie jest teflonowe? Tąpnięcie poparcia po wybuchu afery Piebiaka