
Oficjele UEFA i piłkarze grający na Euro podczas turnieju mogą być zmuszeni do stanięcia w kolejkach do szpitali. Żaden z publicznych szpitali wskazanych przez rządową spółkę PL.2012 nie chce przystać na warunki europejskiej federacji - koszty spore, a nikt nie chce ich pokryć.
Wymagania piłkarskiej federacji są naprawdę wysokie. I nie chodzi tylko o aspekt stricte piłkarski, gdzie UEFA praktycznie całkowicie przejmuje kontrolę nad stadionami i pobliskim terenem.
Jednak z zaproponowanej przez polskich organizatorów piątki tylko jeden szpital podpisał list intencyjny i chce zawrzeć umowę z UEFA - chodzi o Swissmed z Gdańska. Pozostałe szpitale, wszystkie państwowe, powołując się na wysokie koszty rezygnują ze współpracy z federacją.
Ta lecznica szacuje, że koszt takiej gotowości do przyjęcia piłkarskich VIP-ów to około 70 tys. złotych. Jeszcze więcej, bo aż 2 miliony ma to kosztować w warszawskim szpitalu wojskowym przy ul. Szaserów - donosi dzisiejsza "Gazeta Wyborcza".
