Fot. Marta Blazejowska / Agencja Gazeta

Przechodzące nad Polską burze nie oszczędziły spółki PKP Intercity. Połamane przez wiatr gałęzie uszkodziły trakcje i zablokowały część torów. Ofiarą niekorzystnych warunków atmosferycznych padł m.in. pociąg PKP Intercity relacji Warszawa-Wiedeń-Warszawa. W mediach pojawiły się doniesienia, z których wynikało, że skład "zaginął" na kilka godzin. Spółka zapewnia jednak, że nie straciła kontaktu z załogą.

REKLAMA
O zaginionym pociągu napisał „Dziennik Zachodni”, wyjaśniając, że chodzi o skład "Chopin", który kursuje między Warszawą a Wiedniem.
Jeszcze przed godziną 05:00 pociąg powinien był wjechać do Katowic. W Katowicach jednak się nie pokazał, ponieważ ze względu na uszkodzoną trakcję utknął w okolicy miejscowości Kobiór. "Dziennik Zachodni" zaznaczył, że w tej okolicy nie ma zasięgu sieci komórkowych.
Po opublikowaniu wiadomości o "zaginionym pociągu" spółka PKP Intercity zapewniła jednak, że cały czas miała kontakt z załogą i wiedziała, gdzie dokładnie stoi "Chopin". Problemem był jedynie dojazd do pociągu, gdyż wiele lokalnych dróg było nieprzejezdnych.
121 pasażerów "Chopina" mogło skorzystać ze zorganizowanego przez spółkę i wojewodę transportu autokarowego.
Pasażerowie, którzy czekają na opóźniony pociąg na dworcu, mogą skorzystać z ufundowanego przez spółkę poczęstunku.