"Nie jest dobrze" – tak sytuację na chińskiej giełdzie skomentował jeden z ekspertów.
"Nie jest dobrze" – tak sytuację na chińskiej giełdzie skomentował jeden z ekspertów. Fot. Hung Chung Chih / shutterstock.com

– To, co dziś dzieje się w Chinach powinno bardziej interesować świat Zachodu niż sytuacja Grecji – alarmują ekonomiści. I przekonują, że spadki na chińskiej giełdzie mogą stać się nie tylko powtórką z ekonomicznego kryzysu sprzed kilku lat, ale wręcz „wielkiego kryzysu” z początków XX wieku.

REKLAMA
– Główny indeks SCI w ostatnich dwóch tygodniach spadł o ponad 30 proc. – alarmuje „The Telegraph”. Zdaniem wielu może to być początek chińskiego odpowiednika krachu, do jakiego doszło na giełdzie amerykańskiej w 1929 r., krachu, który zapoczątkował tzw. „wielki kryzys”.

"Wielki kryzys"

Wielki kryzys – uznawany za największy w historii XX wieku kryzys gospodarczy. W latach 1929-1933 objął właściwie wszystkie dziedziny gospodarki we wszystkich krajach świata z wyjątkiem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Czytaj więcej

Z kieszeni inwestorów, w tym także europejskich przedsiębiorstw, wskutek spadku cen akcji już ubyło przeszło 3 biliony dolarów. – Działania, jakie w tej sprawie podejmują chińskie władze okazują się bezskuteczne. A w ślad za chińską giełdą idą inne azjatyckie – w Tokio, Hongkongu, Seulu, Bombaju – pisze w „The Telegraph” Jeremy Warner.
Ekonomiści zauważają, że dynamika tych giełdowych spadków jest bardzo podobna do tego, co działo się na amerykańskiej giełdzie właśnie w 1929 r.
logo
Tłum przed budynkiem nowojorskiej giełdy w trakcie krachu w 1929 r. Fot. domena publiczna
Ich zdaniem kluczowe dla realizacji czarnego scenariusza może okazać się to, że chińska gospodarka – podobnie jak amerykańska sprzed kryzysu – ma za sobą dziesięć lat prosperity.
Nie tylko „The Telegraph” ostrzega przed tym, co dzieje się w Chinach. Reuters donosi o panice na chińskiej giełdzie a „Business Insider” cytuje wypowiedź Jeffa Gundlacha z DoubleLine Capital, który stwierdził, że o sytuacji na chińskiej giełdzie można powiedzieć tylko jedno „Nie jest dobrze”.