
Policja zatrzymała 51-letniego mężczyznę, którego podejrzewa o zgwałcenie w Gdańsku ukraińskiej studentki. Gdyby polski wymiar sprawiedliwości działał szybciej, do przestępstwa zapewne by nie doszło, bowiem 51-latkowi już wcześniej postawiono zarzuty w innej sprawie. Wówczas również zarzucono mu zgwałcenie młodej dziewczyny.
21-letnia studenta z Ukrainy została zgwałcona w parku, który znajduje się na terenie gdańskiego osiedla Brzeźno. Radio Gdańsk ustaliło, że w miniony czwartek mężczyzna zwabił dziewczynę do parku i tam napadł na nią. Po zdarzeniu studentka poszła na policję i powiadomiła funkcjonariuszy o popełnieniu przestępstwa. W związku ze zgłoszeniem w piątek zatrzymano 51-letniego Adama Sz.
Zatrzymany usłyszał już zarzut zgwałcenia studentki. Taki sam zarzut przedstawiono mu wcześniej w innej sprawie. Według prokuratury dwa lata temu Adam Sz. zgwałcił dziewczynę, którą zwabił do swojego mieszkania, podając się za fotografa.
Portal Trójmiasto.pl podaje, że inny jeszcze zarzut dotyczy uwięzienia kolejnej dziewczyny, którą Adam Sz. również zwabił do swojego mieszkania. Tej udało się jednak uciec przez okno. Łącznie 51-latkowi postawiono dziewięć zarzutów.
W związku z poprzednią sprawą – którą zajmuje się cały czas sąd – Adam Sz. przebywał już w areszcie. Niespełna rok po zatrzymaniu, do którego doszło w sierpniu 2013 roku, areszt został jednak uchylony na mocy postanowienia sądu.
– Prokuratura złożyła na tę decyzję zażalenie, niestety nie zostało ono uwzględnione przez Sąd Okręgowy w Gdańsku - powiedziała Teresa Rutkowska-Szmydyńska z Prokuratury Rejonowej w Pruszczu Gdańskim.
źródła: Radio Gdańsk, Trójmiasto.pl
