
Paweł Kukiz polecił na Facebooku swój występ w „Kropce nad i”, wklejając przy tym link prowadzący do nagrania opublikowanego (nielegalnie) na YouTubie. Fakt ten nie uszedł uwadze stacji TVN, która upomniała się o swoje prawa i poprosiła Kukiza, by promował wyłącznie legalne źródła internetowe.
REKLAMA
Aby Kukiz nie musiał szukać odpowiedniego adresu na stronach portalu TVN24, redakcja „Faktów” podsunęła mu gotowy link. Redaktorzy nie odmówili sobie przy tym drobnej złośliwości.
Jak łatwo się domyślić, pod wskazanym przez Kukiza adresem nie można już obejrzeć nagrania rozmowy z Moniką Olejnik. Spółka TVN przekazała bowiem YouTube'owi roszczenia dotyczące praw autorskich.
