
„Nie wszyscy powinni mieć dzieci”. Taką konkluzja zakończyła swój facebookowy wpis Joanna Racewicz. Dziennikarka TVP opisała w nim spotkanie z pewną matką, która zostawiła swoje dziecko w zamkniętym samochodzie. – Zwracam uwagę, słyszę, że jestem idiotka i żebym się pie*****ła – relacjonowała Racewicz.
Prezenterka wyjaśniła na Facebooku, że po zobaczeniu zamkniętego w samochodzie dziecka postanowiła poczekać na jego opiekunów. Po chwili oczekiwania przy aucie, które wprawdzie nie stało na słońcu, pojawiła się wulgarna – jak się później okazało – matka.
Do opisu sytuacji Racewicz dodała fotografię, na której widać samochód, w którym zamknięte było dziecko, oraz jego numer rejestracyjny. Dziennikarka świadomie go nie zamazała. – Mam w nosie, co teraz powie o mnie pani mama – napisała Racewicz.
Policja przypomina zaś, że polskie prawo obliguje przechodniów do udzielenia pomocy dziecku, które zamknięte jest w rozgrzanym samochodzie.
Policja