Na FB można dbać o poprawny język
Na FB można dbać o poprawny język Fot.: FB/Ojczyty dodaj do ulubionych

Internet, bezsprzecznie źródło informacji oraz narzędzie komunikacji, niestety można uznać także za jednego z największych niszczycieli języka polskiego. Konieczność zwięzłego wyrażania się, niezliczone fora prezentujące wpisy, po których krwawią oczy. Niekoniecznie poprawne mody językowe rozprzestrzeniające się z prędkością światła. Dlatego również w internecie zaczęły powstawać specjalne komanda, których zadaniem jest obrona czystości języka polskiego.

REKLAMA
Żeby była jasność, polszczyzna nie jest skałą, monumentem, który w niezmiennej postaci powinien trwać przez wieki. Gdyby tak było, to do dziś posługiwalibyśmy się językiem staropolskim. Jedna z najważniejszych zasad dotycząca ewoluowania języka brzmi następująco: to użytkownicy tworzą język, a nie na odwrót.
W językoznawstwie wyróżnia się dwa obszary poprawności językowej. Jednym z nich jest norma, czyli zbiór żelaznych zasad np. gramatycznych, stylistycznych, interpunkcyjnych. Zgodnie z normą powinny być pisane prace naukowe, artykuły, normatywnie powinien wypowiadać się profesor na wykładzie.
Oprócz normy jest też na szczęście jeszcze inny obszar – nazywany uzusem. To trochę luźniejszy zbiór zasad, dopuszczający pewne odstępstwa od normy, ale bez szaleństw. Uzus służy nam do codziennych rozmów, luźniejszych maili, przyjacielskich pogaduszek.
Język części użytkowników jednak nie tylko odbiega od normy, lecz także pozostaje całe lata świetlne od poprawności uzusu.
Tak jak pisałam powyżej: to użytkownicy tworzą język. Jednak w myśl postmodernistycznych założeń – język tworzy rzeczywistość. Jeśli więc chcemy, aby była ona piękna, powinniśmy umieć ją pięknie opisać. A przy użyciu zdań najeżonych błędami z pewnością będzie to trudne.
Gramatyczni naziści z manią poprawiania
Mądralińscy, którzy zwracają uwagę za każdym razem, gdy popełni się jakiś błąd, nie są najlepszymi ambasadorami języka polskiego. Poprawiany, zamiast zastanowić się nad swoim błędem, czuje złość i wstyd. Właśnie dlatego profile facebookowe naśmiewające się z błędów, a nie z tych, którzy dane błędy popełniają, są wspaniałym wynalazkiem nowoczesności.
Jednym z popularniejszych profili tego typu są Gramatyczni Naziści, którzy w trosce o czystość języka są ponoć tak samo bezwzględni, jak poplecznicy Hitlera w dbaniu o czystość rasy.
Innym tego typu profilem jest Mania Poprawiania. Jego administratorzy niezwykle czujnie wypatrują językowych katastrof w naszym najbliższym otoczeniu.
Kolejnym profilem bezdusznie wytykającym błędy, zwłaszcza rodzimych przedsiębiorców, którzy chcieliby, żeby ich reklama kłuła przechodniów w oczy (i rzeczywiście, wielokrotnie kuje bardzo boleśnie), jest Poprawna Polszczyzna. Z kolei Przecinki w niewłaściwych miejscach zajmują się aspektem języka często lekceważonym, czyli interpunkcją.
Chodź potworze, ja cię uczyć każę.
E-ochrona polszczyzny nie skupia się wyłącznie na wyśmiewaniu i Facebooku. Są także profile i strony, które pomogą rozwiać wszelkie wątpliwości językowe. Gdy mam problem związany z odmianą, zasadnością zastosowania wielkiej litery lub łącznika, zawsze odwiedzam Poradnię Językową PWN.
Większość dylematów została już tam wyjaśniona, i to nie przez byle kogo, ale przez doktorów i doktorki oraz profesorów i profesorki językoznawstwa. Jednym z najsłynniejszych radzących jest prof. Mirosław Bańko, który odpowiada tak rezolutnie, że doczekał się nawet strony poświęconej swoim ripostom: Profesor Bańko i jego cięte riposty.
Wszyscy puryści językowi z pewnością powinni przyklasnąć przedsięwzięciu organizowanemu przez Narodowe Centrum Kultury, czyli akcji Ojczysty – dodaj do ulubionych. W ramach tej inicjatywy nagrano m.in. fantastyczne filmiki, dzięki którym użytkownik języka polskiego może zobaczyć, jak nie używać niektórych słów.
Z kolei na profilu facebookowym administratorzy tłumaczą pochodzenie popularnych przysłów i dzielnie mierzą się z trudną materią językową.
Internet może być znakomitym narzędziem do walki o poprawność językową. Skróć sobie o 10 minut dziennie czas tracony na Demotywatorach i poszperaj w Poradni Językowej. Na Facebooku polub nie tylko znanych aktorów i długonogie modelki. Jeden klik nic nie boli, a poprawne formy, które pojawią się dzięki temu na twojej tablicy, potrafią zdziałać cuda!

Artykuł powstał we współpracy z Narodowym Centrum Kultury.