
W debacie dotyczącej metody in vitro nie zabrakło głosu Tomasza Terlikowskiego. Publicysta porównał właśnie zapłodnienie pozaustrojowe do gwałtu. – Jest w istocie, jak gwałt, rozerwaniem jedności aktu małżeńskiego i w wielu miejscach jego zaprzeczeniem – napisał Terlikowski.
REKLAMA
Komentarz publicysty ukazał się we wtorek na stronie portalu Fronda.pl. Wspominając o gwałcie, redaktor naczelny Telewizji Republika przypomniał, że Kościół nie zgadza się na zabijanie dzieci poczętych w wyniku popełnienia czynu zabronionego.
Inne stanowisko prezentują „liberałowie i lewicowcy”, którzy przyzwalają na stosowanie aborcji, gdy ciąża jest efektem gwałtu, wskazując przy tym na zbrodniczy charakter popełnionego czynu.
– Z oceną moralną takiego aktu poczęcia Kościół oczywiście się zgadza, potępia gwałt i surowo ocenia gwałciciela. Tyle, że tej oceny nie rozciąga na owoc gwałtu na kobiecie i naturze, jakim jest dziecko. I dokładnie tak samo jest z zapłodnieniem in vitro – wyjaśnił Terlikowski. Kościół nie zgadza się na stosowanie metody in vitro, ale uznaje godność poczętych w ten sposób dzieci.
Terlikowski zaznaczył przy tym, że godność przysługuje także dzieciom nienarodzonym. – Także tym, które przechowywane są w beczkach z ciekłym azotem (przez rodziców często określanych mianem mrozaczków czy dzieci na zimowisku). One niczym nie różnią się od tych, które na podstawie eugenicznej selekcji zostały wybrane do narodzin. Im należy się taki sam szacunek – napisał redaktor.
Publicysta poradził rodzicom, którzy skorzystali już z in vitro, by podjęli próbę odpokutowania swoich win i pojednania się z Bogiem.
źródło: Fronda.pl
