Grzegorz Zwierzchoń (Trener): Pozytywne nastawienie

fot. Shutterstock.com/Pressmaster
Skupienie się na pozytywnej stronie biegania pozwala podczas trudnych chwil postawić kolejny krok – jedną stopę za drugą, zarówno podczas treningu jak i zawodów.



Podczas cyklu szkoleniowego każdy ma wzloty i upadki. Nieistotne czy jesteś zawodowcem czy amatorem – każdy z nas narażony jest na ten sam efekt upadku. Może się to wydarzyć podczas treningu, po ważniejszym starcie, kiedy nie uda się osiągnąć zamierzonego celu lub po prostu okaże się, że wypalenie dopadnie Cię niezależnie od wszystkiego. Bieganie przestanie wtedy być chwilą radości, a stanie się męczarnią. Dzieje się tak dlatego, że podświadomie szukamy natychmiastowej nagrody i gratyfikacji. Praca jest ciężka, a wyniki sportowe nie przychodzą szybko. Potrzebujemy wtedy cierpliwości, wytrwałości, zaufania i przede wszystkim konsekwencji. Musicie wierzyć, że to co robicie przyniesie efekty. Musicie zrozumieć, że bieganie wymaga pozytywnego nastawienia i skupienia się na długoterminowym celu.


Kluczem do pokonywania przeszkód będzie programowanie naszego mózgu podczas każdego treningu – powtarzanie motywujących i inspirujących mantr oraz radość z małych sukcesów (np. z tego, że udało się nam zrobić daną część treningu przy zakładanym tempie lub tętnie). Dobrym sposobem jest też podziwianie okolicy czy zwyczajowe powtarzanie sobie podczas długich treningów” jeszcze tylko do tego drzewa”, „do tej latarni”, „do tego domu”, po czym obieranie następnego celu i tak małymi kroczkami pokazywanie sobie, że „tak, potrafię!”.


Kolejnym sposobem jest rywalizacja, która czasami przynosi pozytywny skutek. Próbujemy wtedy dorównać lepszemu, co motywuje nas do ciężej pracy. Niestety, bywa też czasami tak, że rywalizacja staje się dla nas nokautem i zamiast nas zmotywować budzi u nas poczucie przegranej, zniechęcenia i prowokuje do myśli, że nigdy nie będziemy tak szybcy jak ktoś inny :).


Pozytywna energia jest kluczem do tego żeby odciąć się od bólu i móc postawić kolejny krok. Pozwala nam wierzyć, że będziemy w stanie przeforsować nasz cel i przeć do przodu. Kasowanie wszystkich wątpliwości i negatywnych myśli, jakie przychodzą do głowy jest niezbędne i wymaga dużo siły.

Oczywiście, są też takie dni, kiedy trzeba być rozsądnym i zrozumieć, że zrobiłam/em wystarczająco dużo i teraz jest czas na odpoczynek. Jednak są też dni, które są po prostu trudniejsze niż inne i wymagają wewnętrznej walki z naszym ciałem i umysłem.

Istnieje wiele sposobów, które pozwalają osiągnąć bardziej pozytywne nastawienie podczas treningu i wyścigów. Pomóc może nieustanne myślenie, że trzeba przeć do przodu. Może też być to coś prostszego jak np. trening z przyjacielem czy słuchanie muzyki. Tak naprawdę dobre będzie wszystko to, co możesz zrobić, aby znaleźć siły i przeć do przodu.

Mantry używane przeze mnie to:

„Bądź zrelaksowany”
„Biegam żeby się zrelaksować i oczyścić umysł”
„Rozluźnij się – relaks to brak dodatkowego wysiłku”
„Płyniemy, luzik”
„**** jeszcze tylko kawałek”
„Dam radę! Dam radę!”
„Dalej, dalej!”
„Kto da radę jak nie ja!”
„To minie, będzie dobrze!”
„Jestem silny/silna!”
„Jedziesz, jedziesz, jedziesz!”
„Jestem najlepszym biegaczem na świecie!”
„Pokonałem już tyle słabości, to co teraz to nic!”
„Trzymaj tempo!”
„To jest mój dzień!”
„ Zatrzymam się za metą!”
„Nie obijaj się! Odpoczniesz po śmierci!”
„Już prawie! Już blisko! Czuję zapach mety!”
„Jestem gotowy na to wyzwanie!”
„Pokonam to! Pokonam!”
„W domu czeka zimne piwo/ciastko/czekolada!”
„Jestem zwycięzcą!”
„Kumple czekają na mecie”


Wasz trener BiegnijZwierzu