
Jeśli jesteś ciągle w biegu i nie masz czasu, szczególnie rano przed wyjściem do pracy, na precyzyjne położenie podkładu, podkreślenie brwi, rzęs, konturu ust i wymodelowanie twarzy – witaj w klubie. Na szczęście nie musisz malować się w autobusie czy w samochodzie, wystarczy, że poznasz kilka prostych zasad.
REKLAMA
Latem łatwiej jest wyglądać dobrze bez makijażu niż na wiosnę. To oczywiście zasługa kolorytu skóry, lekko muśniętego słońcem. Opalonej na wakacjach twarzy do szczęścia i pełni piękne wiele nie potrzeba, natomiast jeśli wciąż oczekujesz na wyjazd nad morze i cały początek lata spędziłaś w mieście, z pewnością kolor twojej skóry jest inny niż na przykład w marcu. A cieplejsza cera wygląda na bardziej wypoczętą i zrelaksowaną. „Tapeta” z podkładu i pudru wydają się więc zbędne. No dobrze, ale co robić, żeby wyglądać trochę lepiej niż saute?
1. Mocny akcent
– Jeden wyrazisty graficznie i kolorystycznie element w makijażu jest w stanie na tyle silnie przykuć wzrok, że przyćmi te części twarzy, które nie są pomalowane. Idealne na lato będą więc soczyste pomadki w mocnych kolorach i do tego wytuszowane rzęsy – nikt nie zorientuje się że cera, policzki czy brwi są niepomalowane. Albo, mocna, szersza linia eyelinera na ruchomej powiece – może być w wakacyjnym kolorze – w towarzystwie wytuszowanych na czarno rzęs – mówi Sergiusz Osmański, makijażysta i dyrektor artystyczny Sephora.
Wskazówka: Sięgając po pomadkę w mocnym kolorze, wybieraj taką, która nie wysusza ust (tendencję do wysuszania mają pomadki o matowym wykończeniu). Ja polecam pomadki Clinique, które działają jak farbka do koloryzacji ust, ponieważ mają bardzo mocne pigmenty i jednocześnie dbają o kondycję skóry ust (zawierają składniki nawilżające). A jeśli szukasz sposobu na idealne kreski namalowane linerem, polecam mój artykuł pod tym linkiem.
Usta
2. Szybki modelunek
– Alternatywą dla makijażu graficznego, o którym wspomniałem, jest makijaż nieco spokojniejszy, stonowany. Dobry o tej prze roku, bo wagi piórkowej. Do jego wykonania potrzebujemy jedynie pudru bronzującego i pędzla. Bronzerem mocniej akcentujemy: skronie, środek nosa, nasadę brody i mimikę uśmiechu zwaną potocznie „pućkami”. Czyli naśladujemy słońce, które te części twarzy opala na pierwszym miejscu – radzi makijażysta.
Wskazówka: wybierając bronzer sięgaj tylko po takie w odcieniach naturalnej opalenizny. W perfumeriach znajdziesz nawet specjalne produkty do ciemniejszej i jaśniejszej karnacji. Możesz też wybrać kosmetyki ze złocistymi opiłkami (byle nie perłą!). Najważniejsze, żeby nie sięgać po odcienie pomarańczu, czerwieni i terakoty – skóra wygląda w takich kolorach nieatrakcyjnie.
Oczy
3. Cera bez skazy
Niektóre z nas za najważniejszy element makijażu uznają podkład z uwagi na problemy z cerą i niejednolitą kolorystycznie jej powierzchnię. Jak więc pomalować cerę problematyczną w pięć minut? – Polecam podkład lub korektor mocno kryjący w sztyfcie. Nakładamy go dosłownie w kilku miejscach: na skrzydełka nosa, w zgięciu brody i rozcieramy pomiędzy brwiami. Jeśli są drobne niedoskonałości, to korektor nakładamy patyczkiem kosmetycznym punktowo, aby je ukryć. I zyskujemy efekt, jakby cała twarz była idealnie pokryta podkładem – podpowiada Sergiusz Osmański.
Wskazówka: Kupując korektor w sztyfcie, przetestuj najpierw próbkę w perfumerii albo poproś o przygotowanie testera do domu. Po to, aby dobrać idealny kolor. Teraz, kiedy masz lekko opaloną twarz korektor nie może odcinać się jak maska z teatru Kabuki! Zbyt jasna tonacja podkładu czy korektora dodaje lat i sprawia, że twarz wygląda na posępną.
4. Światło-cień
Pięciominutowy makijaż można wykonać w jeszcze inny, bardziej subtelny sposób… - Pokochaj rozświetlacz! Wciskając taki kosmetyk w zewnętrzny kącik oka i rozprowadzając go po oczodole usuniesz wszelkie oznaki zmęczenia. Zaznaczając szczyt kości policzkowej, uzyskasz genialny modelunek twarzy – policzki staną się bardziej wypukłe. Natomiast nakładając go na sam łuk kupidyna uzyskasz efekt w całości pomalowanych błyszczykiem ust. To zasługa gry światła na twarzy - wyjaśnia makijażysta.
Skóra
Wskazówka: Rozświetlacza możesz używać do wielu innych typów makijażu i taki kosmetyk można sprytnie wykorzystać pod jednym warunkiem. To kosmetyk, który jeśli nałożysz w nadmiarze, na całą twarz, może dać wrażenie odwrotne od zamierzonego – twarz będzie przesadnie świecąca, jak przetłuszczona. Kolejną kwestią jest też odcień rozświetlacza. W sklepach z kosmetykami znajdziesz zarówno te w tonacji ciepłej, jak i chłodnej. Makijażyści najbardziej polecają kolory pomiędzy, takie jak w odcieniu szampana.
Napisz do autorki: maria.kowalczyk@natemat.pl
