Nagranie opublikowane przez "The Sun" jest kolejnym dowodem na to, jak dużą sympatię żywił dla nazistów Edward VIII.
Nagranie opublikowane przez "The Sun" jest kolejnym dowodem na to, jak dużą sympatię żywił dla nazistów Edward VIII. Fot. Juanito Pérez / YouTube.com

Film opublikowany przez jednego z czołowych brytyjskich tabloidów zdążył już wywołać spore zamieszanie. Bo o ile zachowanie kilkuletniej wówczas księżniczki można wyjaśnić tym, że nie do końca rozumiała co robi, o tyle fakt, że hajlowania uczy ją stryj – Edward VIII – trudno już jakoś usprawiedliwić. Pałac Buckingham nie kryje oburzenia publikacją.

REKLAMA

Film został nakręcony w 1933 roku, czyli sześć lat przed wybuchem II wojny światowej. Widać na nim jak mała księżniczka bawi się w ogrodzie razem z mamą Elżbietą Bowes–Lyon, młodszą siostrą, trzyletnią wówczas księżniczką Małgorzatą i stryjem Edwardem VIII. I to właśnie ten ostatni w pewnym momencie zaczyna uczyć przyszłą królową tego, jak poprawnie wykonać gest hitlerowskiego pozdrowienia.

Co ciekawe, sama Elżbieta Bowes–Lyon, nazywana później królową matką, odegrała znaczącą rolą w podtrzymywaniu morale Brytyjczyków podczas II wojny światowej. Sam Adolf Hitler miał nazywać ją najniebezpieczniejszą kobietą na świecie. Z kolei panująca do dziś królowa Elżbieta II znana jest jako symbol brytyjskiego oporu wobec działań III Rzeszy. Historycy jednak nie mają wątpliwości co do sympatii, jakie dla Hitlera i faszyzmy żywił właśnie – zasiadający na królewskim tronie przez kilka miesięcy 1936 r. – Edward VIII.

– Historycy wierzą, że film może rzucić całkiem nowe światło na relacje Rodziny Królewskiej z Niemcami w latach '30 i wpływ, jaki miał na nie zakochany w nazizmie Edward – komentuje „The Sun”.

Z kolei "The Telegraph" informuje, że Pałac Buckingham jest oburzony i rozczarowany zachowaniem wydawców "The Sun". Rodzinie Królewskiej nie spodobał się fakt, że dziennik opublikował nagranie pochodzące z prywatnego archiwum sugerując przy tym, że królowa Elżbieta II na nagraniu wykonuje gest hitlerowskiego pozdrowienia.

W Polsce podobne kontrowersje wywołuje co jakiś czas zachowanie Janusza Korwin–Mikkego. Polityk już kilkakrotnie krytykowany był za unoszenie ręki w geście właśnie hitlerowskiego pozdrowienia. Ostatnim razem, zaledwie kilka dni temu, zrobił to w Sejmie, podczas konferencji Partii KORWiN. Korwin-Mikke chciał w ten sposób podkreślić, że krytykowany przez niego pomysł stworzenia wspólnej waluty europejskiej ma niechlubnego autora – Adolfa Hitlera.

Źródło: "The Sun"