
Ewa Kopacz ponawia zaproszenie do debaty, a nawet je rozszerza. Bo mówi już nie tylko o Jarosława Kaczyńskim i Beacie Szydło, ale o "wszystkich, którzy chcą rozmawiać o Polsce". Z tego rozszerzenia formuły skorzystał Ryszard Petru, który błyskawicznie zadeklarował na Twitterze "przyjmuję zaproszenie".
REKLAMA
Pomimo że rzeczniczka PiS Elżbieta Witek wykluczyła debatę Jarosława Kaczyńskiego z Ewą Kopacz, szefowa rządu nie ustaje w zapraszaniu prezesa do dyskusji. Podczas briefingu w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa tak gorąco namawiała szefa PiS do dyskusji, że chyba nieco nieopatrznie stwierdziła, że może dyskutować z każdym.
Takiej okazji nie mogą przepuszczać mniejsze partie, dla których taka debata (albo nawet debata o debacie) to okazja do ogrzania się w blasku lidera większej partii. Na Twitterze lider Nowoczesnej Ryszard Petru zadeklarował, że przyjmuje zaproszenie i zawsze jest gotowy do takiej dyskusji.
Co na to Platforma? – Pani premier wielokrotnie ponawiała zaproszenie dla Beaty Szydło i Jarosława Kaczyńskiego – studzi nieco zapał lidera Nowoczesnej Joanna Mucha, rzeczniczka sztabu PO. – Jeśli chodzi o inne debaty i zaproszenie pana Petru, to jestem przekonana, że pani premier osobiście na nie odpowie. Ja nie czuję się do tego upoważniona – dodała w rozmowie z naTemat była minister sportu.
