Boisz się, że nie przestanie lać? Odwiedź kilka miejsc, gdzie deszczowy urlop to nie tragedia

Panuje typowy polski "lipcopad", który skutecznie psuje wakacje w typowych miejscowościach wypoczynkowych. Podpowiadamy więc kilka takich, w których nawet w najgorszą pogodę można miło spędzić czas i nie zmarnować sobie urlopu.
Panuje typowy polski "lipcopad", który skutecznie psuje wakacje w typowych miejscowościach wypoczynkowych. Podpowiadamy więc kilka takich, w których nawet w najgorszą pogodę można miło spędzić czas i nie zmarnować sobie urlopu. Fot. Jakub Noch/naTemat.pl; Adam Golec, Waldemar Gorlewski / Agencja Gazeta
Maksymalnie 20 stopni Celsjusza w południe, zachmurzenie przez większość dnia i częste opady deszczu, a nawet burze... Oto typowa "lipcopadowa" prognoza pogody co najmniej na najbliższy tydzień. Tak nad morzem, jak i w polskich górach. Lejące się z nieba hektolitry deszczu nie muszą jednak oznaczać wakacyjnej tragedii. Wystarczy postawić na jedno z takich miejsc, w których zarówno w upale, jak i ulewie, jest co robić. Oto kilka z nich.


Trójmiasto

Ponad 5 mln turystów rocznie odwiedza sam Gdańsk, niewiele mniej ciągnie do Sopotu i Gdyni. O urlopie w ciszy i spokoju w Trójmieście można więc zapomnieć. Kierunek popularny wśród Niemców, Norwegów i zamożnych Rosjan cen również nie oferuje konkurencyjnych. Bezapelacyjnie Trójmiasto należy jednak do najpewniejszych miejsc na spędzenie urlopu w Polsce.


Gdańsk, Sopot i Gdynia to bowiem nie tylko dziesiątki kilometrów plaż, od tych ulokowanych w samym centrum po wciąż dość dzikie zakątki. Kiedy zaczyna się typowe polskie lato, czyli wspomniany już okres zwany "lipcopadem", Trójmiasto oferuje tyle alternatyw dla opalania się, ile nie ma w swej ofercie żaden z innych nadmorskich zakątków.


Po pierwsze, nadchodzące deszczowe dni to dla turystów świetna okazja, by pozwiedzać. Na poznanie skomplikowanej przeszłości Gdańska wypisanej nie tylko wzdłuż Traktu Królewskiego, ale i uliczek Dolnego Miasta, Biskupiej Górki oraz Wrzeszcza Oliwy potrzeba co najmniej kilku dni. Jeżeli plażowej pogody nie ma przez kolejne, czekają jeszcze multimedialne atrakcje Europejskiego Centrum Solidarności i Centralnego Muzeum Morskiego. No i wszystkie gdańskie galerie, z tą Guentera Grassa na czele.
Dalej pada? Czas więc na Sopot, gdzie spacer po molo i plażowanie pod Grand Hotelem to wcale nie najciekawsze rozrywki, które oferuje miasto. Choć czasy się nieco zmieniają, to wciąż "imprezowa stolica Polski". Słynny Monciak i okolice to łącznie oferta kilkudziesięciu klubów, pubów i kawiarni. Na każdą kieszeń. Od typowych pijalni z wszystkim po kilka złotych, po ekskluzywne lokale oferujące niezapomniane nocne wrażenia. Takie, jak choćby założony niedawno przez lidera grupy Behemot - Adama "Nergala" Darskiego, "Libation".


No i wreszcie Gdynia, która nawet w najbardziej deszczowe dni jest najlepszym miejscem na to, by poznać się z Bałtykiem. W pochmurne letnie dni bez problemu można spędzić tu ciekawie czas w placówkach poświęconych edukacji morskiej lub zrobić sobie dzień smakosza i kosztować świeżej ryby prosto z kutrów poławiających na Zatoce Gdańskiej. Prawdopodobnie to tu znajdziecie restauratorów przyrządzających ją najlepiej. Kto nie boi się choroby morskiej, powinien też skorzystać z modnych ostatnimi czasy rejsów, podczas których można uprawiać wędkarstwo morskie. Mieści się ono raczej w kategoriach sportów ekstremalnych, a nie nudnego ślęczenia nad stawem.

A skoro o sportach mowa... Gdańsk, Sopot i Gdynia to też pewne miejsce do tego, by uprawiać aktywny wypoczynek. Przede wszystkim ten związany z wodą, na przykład surfowanie, żeglowanie lub pływanie na skuterach wodnych. Niedalekie wzgórza czekają tymczasem na rowerzystów czy miłośników motocrossu lub quadów.

Białka Tatrzańska

Zasadniczo w tym miejscu powinna pojawić się nazwa Zakopane. Ale są też alternatywy dla stolicy polskich Tatr. Od kilku lat na pierwszy plan wysuwa się wśród nich Białka Tatrzańska. Kojarzona dotąd przede wszystkim z oferty narciarskiej na Kotelnicy miejscowość sukcesywnie powiększa i ulepsza bazę noclegową, a także ofertę atrakcji.

Planując wędrówkę po najpopularniejszych tatrzańskich szlakach trzeba wstać nieco wcześniej niż w Zakopanem i poświęcić około pół godziny na dojazd. Warto tu jednak rozważyć pewną alternatywę dla Giewontu czy Kasprowego Wierchu, jaką stanowią wytyczone nieco niżej szlaki. Mniej wymagające fizycznie, a jednocześnie oferujące wyjątkowe widoki na panoramę tatr. Szczególnie atrakcyjne jest to dla tych, którym zależy na powrocie z urlopu z urokliwymi pejzażami sfotografowanymi na pamiątkę. Okolice Białki Tatrzańskiej są też znacznie bezpieczniejsze do wędrowania w kiepskiej pogodzie niż wysokogórskie trasy. I mniej zatłoczone niż "tatrzańskie autostrady" nad Morskie Oko, czy na Giewont.
Kiedy pogoda w ogóle nie zachęca do wychodzenia spod dachu, Białka Tatrzańskie i okoliczne miejscowości czekają z bogatą ofertą term i odnowy biologicznej. Otwarte kilka lat temu Termy Białka i słynny Hotel Bania zachęcają nie tylko do skorzystania z kilku atrakcyjnych basenów, ale także saunarium, czy aqua SPA. To miejsce z wyrobioną marką już nie tylko nad Wisłą, ale i mające status klasy światowej. Skutecznie pozwala się więc schronić przed kiepską pogodną nawet, gdyby w środku lata miał ochotę dąć halny.

Warszawa

Jeśli jesteście mieszkańcami stolicy, pomińcie ten punkt. Wszystkim pozostałym pomysł spędzenia (być może krótszego) urlopu w Warszawie jednak serdecznie i z pełnym przekonaniem polecam. Szczególnie tym, którzy należą do tej całkiem sporej grupy obywateli Polski, którzy stolicy swojego kraju w życiu nie widzieli. Ci, co ostatni raz byli tu na szkolnej wycieczce również powinni zastanowić się, czy nie nadszedł właściwy czas na to, by wreszcie kilka dni urlopu poświęcić nie na zagraniczne all inclusive lub tradycyjne morze i Bałtyk.

Bo Warszawa na lato nie jest wcale ani tak droga, ani tak nudna, jak mogłoby się wydawać. Na poznanie wszystkich najważniejszych miejsc stolicy Polski potrzeba co najmniej kilka dni. Warto zaliczyć tu też co najmniej parę imprez w najpopularniejszych miejscach na rozrywkowej mapie naszego kraju. To naprawdę niezłe rozwiązanie problemu z kiepską letnią pogodą w Polsce. Stolica to jednak też muzea, w których po prostu wstyd nigdy nie być. Z pierwszą interaktywną tego typu placówką w naszym kraju, czyli Muzeum Powstania Warszawskiego Warszawskiego na czele. Dalej czeka Polin (Muzeum Historii Żydów Polskich), Centrum Nauki Kopernik i wiele, wiele innych.
Wakacje w stolicy to naprawdę jeden z najbardziej "pogodowo bezpiecznych" pomysłów. Dodatkowo niezwykle atrakcyjny dla wszystkich tych, dla których wielkomiejska panorama zdominowana przez nowoczesne wieżowce jest na co dzień równie obca, co dla warszawiaka krajobraz górski lub nadmorski.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

NIE TYLKO POLITYKA

WYWIAD 0 0W Sejmie się jej boją. Justyna Dobrosz-Oracz szczerze o "pościgach" za politykami
WYBORY2019 0 0Pierwszy sondaż prezydencki z Kidawą-Błońską! Zaskakujący wynik
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Gliński weźmie artystów za twarz, jak w PRL? Prawda może was zaskoczyć
WYBORY 2019 0 0"Wyborcza": opozycja ma szansę odsunąć PiS od władzy. Jest nowy sondaż

MOTO

0 0Niektórzy wysiadali, bo już nie mieli siły. To najlepsze szkolenie samochodowe w Polsce
0 0Znalazłeś korzystniejsze ubezpieczenie OC? Oto jak bez problemów zmienić firmę ubezpieczeniową
0 0Krótka ławka PiS. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Władza tworzy nam nowy styl życia". Raczek o skandalu z filmem, który przeszkadza PiS-owi
FELIETON 0 0Krucjata krzyżowa Prezesa Kaczyńskiego. Wiem, dlaczego to robi