07.06.2015 Warszawa , Pola Wilanowskie . Święto Dziękczynienia
07.06.2015 Warszawa , Pola Wilanowskie . Święto Dziękczynienia Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Podpisanie ustawy o in vitro, prawdopodobna konieczność legalizacji małżeństw homoseksualnych, to ostatnimi czasy najbardziej gorące tematy społeczne. Dla zwolenników to długo wyczekiwany przełom, dla przeciwników niepewność, strach i złość. Na czele tej drugiej grupy stoi polski Kościół Katolicki, który stara się zapobiec kolejnym zmianom, które jednak będzie bardzo trudno powstrzymać. Dlatego może zamiast z nimi walczyć, należy je zaakceptować? Oto 6 rzeczy, które współczesny Kościół powinien zmienić w swoim postępowaniu, aby iść bardziej z duchem czasu.

REKLAMA

1. Tolerowanie innych światopoglądów i sposobów myślenia

Aby każdy obywatel mógł głosić opinie na dany temat zgodnie z własnym sumieniem i poglądami, a nie zgodnie z oczekiwaniami księży. Aby Kościół tolerował inne światopoglądy od tych wyznawanych przez siebie. Aby w oczach Kościoła nie było równych i równiejszych. Bo przecież z tego co mi wiadomo Najwyższy zwierzchnik Kościoła toleruje wszystkich tak samo.

2. Koniec z szufladkowaniem ludzi

Dlaczego ktoś myślący inaczej od Kościoła jest w jego oczach kimś gorszym? Dlaczego wciąż bardziej istotne jest to czy ktoś popiera PiS czy PO, albo czy wierzy w Boga czy nie, dlaczego wciąż ludzie oceniani są przez pryzmat ich poglądów a nie czynów? Dlaczego ktoś kto wspiera akcje charytatywne, nikogo nie krzywdzi, a wręcz pomaga osobom w swoim otoczeniu, ale jest np. gejem, jest traktowany gorzej niż nienawistny katolik?

3. Koniec z podwójną moralnością i hipokryzją

Jak długo księża mają jeszcze zamiar zasiewać strach w sercach ludzkich, grzmiąc z ambony o tym co czeka każdego kto używa antykoncepcji, jest homoseksualistą, popiera in vitro albo od czasu do czasu napije się wódki? Kiedy w końcu księża przestaną być wielkimi strażnikami moralności, której zasady sami łamią? Jak długo sam Kościół będzie przymykał oko na zjawisko pedofilii, uzależnienia od alkoholu, czy posiadania dzieci przez duchownych? Czy księży obowiązuje inne prawo niż świeckich? A może oni są ponad nim?

4. Wiara nie równa się patriotyzmowi i odwrotnie

Fakt, że ktoś nie wierzy w Boga, bądź wyznaje inną religię niż katolicyzm, nie oznacza, że jest gorszym patriotą, albo że mniej kocha Polskę. Patriotyzm nie jest synonimem wiary. Patriotyzm to przede wszystkim interesowanie się bieżącymi sprawami kraju, płacenie podatków, chodzenie na wybory, edukacja, angażowanie się w życie kraju etc. Osoba oddająca swój potencjał intelektualny lub fizyczny na rzecz Polski, jest daleko bardziej patriotyczna niż osoba oddająca oszczędności na kościelną tacę.

5. Koniec z mieszaniem się w rodziny

Zastanawia mnie zawsze dlaczego księża, osoby (w teorii) nieposiadające rodziny, zdają się mieć doskonałą receptę na to jak powinno wyglądać życie rodzinne. Skąd ktoś nie mający dzieci może mieć pojęcie o ich wychowaniu. Życie rodzinne jest dużo bardziej skomplikowane niż to stworzone w teorii przez Kościół. Ale jest na to proste rozwiązanie: znieść celibat, wówczas księża mogliby uczyć na przykładzie własnej rodziny. Wtedy miałoby to sens.

6. Prawo świeckie nie równa się prawu kościelnemu

„Zaprzestanie zapisywania katolickich bredni, sprzeciwiających się ustaleniom nauki i zdrowemu rozsądkowi i katolickich subiektywnych przekonań w formie obowiązujących mnie ustaw, których nie mogę złamać pod groźbą kary, także więzienia” - dosłowny cytat z bloga p. Michalik. Myślę, że nie wymaga rozwinięcia.

Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl