
Wytwórnia Warner Bros. podała informację, która ucieszy wielbicieli „Kosmicznego meczu”. Nie jest to wprawdzie oficjalna zapowiedź drugiej części filmu, ale jej wydźwięk sugeruje, że „Kosmiczny mecz 2” faktycznie może powstać.
W komunikacie Warner Bros. ogłoszono, że wytwórnia nawiązała współpracę z firmą Springhill Entertainment, która należy do koszykarza LeBrona Jamesa. Amerykańscy dziennikarze od razu przypomnieli, że trzy lata temu James napisał na Twitterze, iż chciałby nakręcić drugą cześć komedii z 1996 roku, w której główne role przypadły Michaelowi Jordanowi i Królikowi Bugsowi.

Nieoficjalne doniesienia o drugiej części „Kosmicznego meczu” pojawiały się już w ubiegłym roku. Portal Deadline twierdził wówczas, że w prace nad filmem zaangażuje się producent Charlie Ebersol.
20 lat po premierze części pierwszej główna rola przypadłaby oczywiście Jamesowi, którego można już oglądać w komedii „Wykolejona”.
