
Podjęta przez Radosława Sikorskiego decyzja o niekandydowaniu w jesiennych wyborach parlamentarnych wiąże się z koniecznością znalezienia nowego źródła utrzymania. Były marszałek Sejmu ma już całkiem konkretny pomysł. – Rozważam założenie warsztatu stolarskiego razem z posłem Żelichowskim – oznajmił Sikorski.
REKLAMA
O plany na przyszłość były minister spraw zagranicznych został zapytany przez reportera stacji TVN24. Sikorski, który w piątek był najwyraźniej w dobrym humorze, nie zdradził szczegółów stolarskiego biznesplanu.
Więcej do powiedzenia miał natomiast Stanisław Żelichowski (PSL) – absolwent Wydziału Leśnego Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego oraz były pracownik Nadleśnictwa Dwukoły – który wyjaśnił, że nadchodzi dobry czas dla stolarzy.
– Jak PiS zdobędzie władzę, będzie o szóstej rano wywalał futryny łącznie z drzwiami. A my, w warsztacie stolarskim, będziemy te drzwi nastawiali – powiedział były minister środowiska.
Żelichowski przypomniał z rozbawieniem, że Sikorski był niegdyś związany z PiS, więc wie o tej partii wszystko. On natomiast wniesie do stolarskiej spółki bogatą wiedzę o drewnie.
źródło: TVN24
