Jak poinformował Marcin Mastalerek, to "premier Kaczyński" zdecyduje o miejscu na listach wyborczych dla Jacka Kurskiego i prof. Krystyny Pawłowicz.
Jak poinformował Marcin Mastalerek, to "premier Kaczyński" zdecyduje o miejscu na listach wyborczych dla Jacka Kurskiego i prof. Krystyny Pawłowicz. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

- Jeżeli miałby osiągnięcia w działalności społecznej, politycznej, lub jako osoba publiczna, to miałby szanse i prawo ubiegać się o reprezentowanie Platformy Obywatelskiej - mówił w sobotnich "Faktach po Faktach" na antenie TVN24 poseł Adam Szejnfeld o spekulacjach na temat startu z list PO Tomasza Leppera. - Do stołu Platformy wszyscy rzetelni i uczciwi ludzie mogą usiąść - stwierdził polityk.

REKLAMA
Jeszcze ciekawszym fragmentem sobotniego programu prowadzonego przez Anitę Werner były jednak podobne pytania o kształt list wyborczych kierowane pod adresem innego z gości programu, rzecznika sztabu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości Marcina Mastalerka. – Mam bardzo dużą wyobraźnię. Oczywiście, że sobie to wyobrażam – odpowiadał poseł na pytanie o miejsce na listach PiS dla Jacka Kurskiego. – Wszystko zależy od pana premiera Kaczyńskiego – podkreślił.
Rzecznik sztabu PiS dał również do zrozumienia, że wciąż szanse na kontynuowanie kariery sejmowej ma kontrowersyjna prof. Krystyna Pawłowicz. – Bardzo szanuję panią poseł, prof. Pawłowicz – stwierdził. Marcin Mastalerek przy tym nazwisku zwrócił jednak uwagę, iż potwierdzenie kształtu list wyborczych PiS nastąpi dopiero we wrześniu.
Jak zdradził Mastalerek, całkowicie pewni tego, że znajdą się na PiS-owskich listach mogą być natomiast Adam Bielan i Zbigniew Ziobro, którzy jeszcze niedawno próbowali podejmować wewnątrzpartyjne bunty przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu, a później zakładali własne ugrupowania. Prezes PiS da im szanse na zdobycie mandatu poselskiego, gdyż Bielan jest wiceszefem zjednoczonej z ugrupowaniem Kaczyńskiego Polski Razem Jarosława Gowina, a Ziobro szefuje innej PiS-owskiej przybudówce, czyli Solidarnej Polsce.