Pod samochodem posła Górskiego znaleziono tajemniczy pakunek.
Pod samochodem posła Górskiego znaleziono tajemniczy pakunek. Fot. Sławomir Kaminski / AG

Pod samochodem posła Tomasza Górskiego znaleziono dziwny pakunek. Mechanicy, którzy robili przegląd jego auta stwierdzili, że może to być bomba. Wezwali policję, która przejęła tajemnicze zawiniątko i zajęła się sprawą. Na miejscu błyskawicznie pojawili się też saperzy, którzy na szczęście nie musieli rozbrajać bomby. Nadal jednak nie wiadomo, co znajdywało się w paczce.

REKLAMA
Poseł w rozmowie z "Głosem Wielkopolski" przyznał, że auto należy do jego żony i to właśnie ona oraz jego dzieci najczęściej z niego korzystają. Tomasz Górki jest posłem już trzecią kadencję. Najpierw w poselskich ławach zasiadał razem z posłami Prawa i Sprawiedliwości.
Potem jednak, w 2012 roku, postanowił opuścić klub Jarosława Kaczyńskiego i przeniósł się do Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry. Nie zagrzał jednak długo miejsca w szeregach "ziobrystów" - z ugrupowaniem rozstał się w 2014 roku. Od tamtej pory pozostaje posłem niezrzeszonym.
Z czego zasłynął poseł Górski? W przeszłości wsławił się np. niechlubną wypowiedzią o garderobie posłanek. – Mam czasem wrażenie, że chód naszych parlamentarzystek, niektórych przynajmniej, jest podobny do chodu Whoopi Goldberg z filmu "Duch" – mówił. Jego zdaniem kobiety zasiadające w parlamencie nie mają za grosz gustu.
–Jeżeli chodzi o polskie posłanki, one po prostu ubierają się najczęściej bardzo źle. Już nie mówiąc, że nie tylko niekobieco, ale w ogóle nieadekwatnie do sytuacji. Kobieta ma znacznie szerszy wachlarz możliwości, jeżeli chodzi o strój niż mężczyzna. Mężczyzna musi zawsze chodzić w garniturze i dość sztywno ubrany, natomiast kobieta najważniejsze, żeby wyglądała elegancko, stosowanie do powagi parlamentu. Na pewno nie w garnitur, tak jak mężczyźni, i podpięta aż po szyję – tłumaczył.