
Koniec luźnego stylu wśród programistów? Hewlett-Packard wprowadza obowiązkowy dress-code. W miejsce wygodnych bluz i znoszonych spodni, wejdą eleganckie koszule. Firma przestraszyła się, że część załogi, która nad reprezentacyjny wygląd bardziej ceni sobie niezobowiązującą wygodę, wystraszy potencjalnych klientów.
REKLAMA
Po firmie rozesłano poufną notatkę, w której kierownictwo dało jasno do zrozumienia, że nastał koniec z noszeniem bluz z kapturem, czy zmiętych T-shirtów, które dotychczas stanowiły wręcz znak formowy tej grupy zawodowej, która spędza godziny na programowaniu.
Na czarnej liście ubrań, w których wolno chodzić po domu, ale w pracy już nie, znalazły się jeszcze m.in.: czapeczka z daszkiem, krótkie szorty, podarte lub przetarte dżinsy, odzież sportowa, sandały. Podobny zbiór porad dostały kobiety zatrudnione w HP. Pracownice firmy nie mogą nosić kusych spódnic, podobnie jak panowie powinny się też wystrzegać wytartych spodni. Niemile widziane będą też sukienki z dekoltem, wysokie obcasy czy biżuteria.
Co na to pracownicy HP? Wszystko wskazuje na to, że tak łatwo nie poddadzą się nowej korporacyjnej modzie wymyślonej przez szefostwo. O swoim niezadowoleniu otwarcie pisali na Twitterze.
Źródło: Buisness Insider
