
Bycie popularnym ma swoje plusy i minusy, o czym przekonali się już wcześniej chociażby Banshee i Martin Stankiewicz. W marcu padło na AdBustera, który otrzymał od swojego widza list wysłany pod prywatny youtubera.
REKLAMA
17-letni chłopak w liście opisał swoją historię, wspomniał, że był pod domem AdBustera, ale bał się zapukać oraz zadał kilka dość zabawnych pytań:
Dlaczego twój dom jest nieotynkowany?
Jaki jest sens życia w Polsce nie wyjeżdżając za granicę?
O dziwo AdBuster, przynajmniej w nagraniu, nie pytał dlaczego Piotrek postanowił znaleźć jego prywatny adres, ale porozmawiał z nim o freedivingu i przeszłości swojego fana.
Jak się okazuje ten film to też rozpoczęcie nowej serii youtubera, którzy zamierza odwiedzić swoich widzów w ich domach. Obecnie czeka na ich adresy, ale nie zdradza w jaki sposób mu je przekazać. “Sprytni” widzowie umieszczają je nawet na publicznym fanpage’u youtubera...
Napisz do autorki: patrycja.marszalek@natemat.pl
Władcy sieci od teraz także na Facebooku! Polub nas!
