
Poseł Joanna Mucha (PO) oraz minister finansów Mateusz Szczurek zostaną pozwani przez Kasę Krajową SKOK, która uznała, że niedawne wypowiedzi polityków godzą w dobre imię wszystkich SKOK-ów. Kasa Krajowa uważa, że SKOK-i są wciągane w „brudną walkę polityczną”.
REKLAMA
W miniony czwartek Szczurek wypowiadał się na temat SKOK-ów przed sejmową komisją finansów. Władze kas miały zaś wszelkie powody ku temu, by przyjąć słowa ministra jak najgorzej. Szef resortu finansów powiedział bowiem o niewypłacalności i ujemnym wyniku finansowym, a nawet o „piramidzie finansowej”.
– Malowanie rzeczywistości lub fałszowanie jej za pomocą zasad specjalnych czy też w ramach sprawozdań finansowych niczego nie zmienia. Piramida pozostaje piramidą. Ona może funkcjonować przy wsparciu Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, ale to też kiedyś się kończy – powiedział cytowany przez „Gazetę Wyborczą” Szczurek.
Od mocnych słów nie stroniła także była ministra sportu, która przed kamerami stacji TVN24 oświadczyła, że „afera SKOK-ów to największa afera ostatnich 25 lat”. – Jeśli wygramy wybory, powstanie komisja w celu wyjaśnienia sprawy SKOK-ów – zapowiedziała Mucha.
SKOK-i szykują pozwy
W związku z tymi wypowiedziami Kasa Krajowa SKOK poinformowała w poniedziałek, że pozwie zarówno Szczurka, jak i Muchę. Według niej słowa posłanki i ministra finansów są nieprawdziwe i szkodzą wizerunkowi SKOK-ów.
SKOK-i szykują pozwy
W związku z tymi wypowiedziami Kasa Krajowa SKOK poinformowała w poniedziałek, że pozwie zarówno Szczurka, jak i Muchę. Według niej słowa posłanki i ministra finansów są nieprawdziwe i szkodzą wizerunkowi SKOK-ów.
W komunikacie – opublikowanym przez portal Stefczyk.info – wspomniano także o „doniesieniach dziennikarza jednego z ogólnopolskich dzienników” (chodzi najprawdopodobniej o „Gazetę Wyborczą” – przyp. red.). Z doniesień wynika, że "jeden z wysokich urzędników doskonale znających temat wie nie tylko, kiedy Komisja Nadzoru Finansowego ma się zająć sprawami kas, ale także jakie podejmie rozstrzygnięcie”.
– Kasa Krajowa stoi na stanowisku, że taka sytuacja całkowicie podważa wiarygodność Komisji w sprawowaniu nadzoru nad kasami i potwierdza zarzuty o wykorzystywaniu aparatu państwa do walki z kasami w ramach brudnej kampanii wyborczej – napisano w komunikacie.
Kasa Krajowa zwróciła się już do Andrzeja Jakubiaka, przewodniczącego KNF, z prośbą o „niepodejmowanie przez Komisję decyzji dotyczących zarządców komisarycznych w systemie kas, do czasu ustalenia tożsamości wysokiego urzędnika w trakcie spotkania z dziennikarzem ujawniającego przyszłe rozstrzygnięcie Komisji Nadzoru Finansowego”.
Według Komisji Krajowej sprawę „jednego z wysokich urzędników” powinny zbadać prokuratura i nadzorująca KNF premier Ewa Kopacz.
– Zdaniem Kasy Krajowej do czasu zbadania sprawy przez prokuraturę i Prezesa Rady Ministrów (…) Komisja Nadzoru Finansowego nie ma żadnego mandatu do prowadzenia postępowań i wydawania rozstrzygnięć dotyczących zarządców komisarycznych w systemie kas – zaznaczyła Kasa Krajowa.
źródło: Stefczyk.info
