
W ramach budżetu obywatelskiego na bielskim wzgórzu Trzy Lipki miała powstać siłownia plenerowa. Taka lokalizacja nie spodobała się jednak Henrykowi Juszczykowi, pełnomocnikowi prezydenta Bielska-Białej.
REKLAMA
Od 2001 roku na wzgórzu stoi bowiem 40-metrowy Krzyż Trzeciego Tysiąclecia. Według Juszczyka zbudowanie obok niego siłowni naruszyłoby powagę miejsca kultu religijnego. Tym bardziej, że otaczająca krzyż miejska działka jest niewielka, o czym mieli nie wiedzieć radni z komisji, która zatwierdziła lokalizację.
– Nie wyobrażam sobie, aby przy podniesieniu albo procesji ktoś obok biegał w majtkach i koszulce – powiedział Juszczyk, którego cytuje portal Bielsko.Biala.pl.
W związku z tym Juszczyk skierował do Renaty Bresińskiej, autorki projektu, pismo, w którym zaproponował inna lokalizację – położoną bliżej Domu Kultury w Starym Bielsku. Pismo spotkało się jednak z niezrozumieniem. Bresińska zauważyła, że już teraz wzgórze jest miejscem, gdzie mieszkańcy miasta wypoczywają, oddając się różnym rozrywkom, np. puszczaniu latawców.
Sprawę rozstrzygnąć ma po wakacjach rada miasta. Cytowana przez „Gazetę Wyborczą” Bresińska zauważyła, że tego typu sytuacje zniechęcają mieszkańców do budżetu obywatelskiego. Warto zauważyć, że podobne zdanie ma w tej kwestii radny Roman Matyja (klub radnych PiS). – To mieszkańcy mieli decydować, a nie ratusz – przypomniał Matyja.
źródła: Bielsko.Biala.pl, Wyborcza.pl
