
950 mln urządzeń z Androidem od wersji 2.2 do najnowszej jest zagrożonych przez dziurę w zabezpieczeniach systemu. Umożliwia ona przejęcie kontroli nad telefonem przez wysłanie kodu MMS-em. Co gorsza jako użytkownicy możemy nawet tego nie zauważyć, bo haker będzie wstanie usunąć ślady swojej działalności.
REKLAMA
Google znowu ma problem. W systemie Android wykryto dziurę, która pozwala na zdalne przejęcie kontroli nad urządzeniem. Wystarczy, że haker zna nasz numer telefonu i prześle nam kod wirusa zakodowany w treści MMSa - podaje serwis Niebezpiecznik.pl. Wystarczy, że otworzymy wiadomość i smartfon zostanie zainfekowany. Czasami nawet i to nie będzie potrzebne, bo niektóre urządzenia same rozpakowują kod MMSa (choć wirus może być przenoszony też inną drogą).
Dziura w bibliotece Stagefright daje hakerom dostęp do dźwięku (będą mogli nas podsłuchać), obrazu (podglądanie przez kamerę urządzenia) i pamięci urządzenia (zdjęcia, wszystkie dane aplikacji). Narażone jest 950 mln urządzeń z systemem mobilnym firmy Google, a załatanie dziury i zaktualizowanie systemu może potrwać dość długo.
Jak radzą specjaliści z Niebezpiecznik.pl warto wyłączyć automatyczne otwieranie wiadomości MMS. Ci bardziej zaawansowani w obsłudze smartfonów mogą zrootować urządzenie i CyanogenModa, czyli jedną z niezależnych mutacji Androida.
Źródło: Niebezpiecznik.pl
