Ekspert z zakresu komunikacji niewerbalnej demaskuje błędy w jednym z odcinków Polimatów
Ekspert z zakresu komunikacji niewerbalnej demaskuje błędy w jednym z odcinków Polimatów Zrzut ekranu z kanału na YouTube Polimaty

Piotr Marszałkowski, ekspert w zakresie komunikacji niewerbalnej, mikroekspresji oraz wykrywania kłamstw postanowił wziąć pod lupę szósty odcinek Polimatów, w którym Radosław Kotarski opowiada jak rozpoznać kłamcę. Wytyka mu siedem poważnych błędów, a swoje zdanie podpiera naukowymi publikacjami.

REKLAMA
Piotr Marszałkowski jest znanym ekspertem ds. komunikacji niewerbalnej i podobnie jak Radosław Kotarski, lecz z dużo mniejszą liczbą subskrybentów prowadzi popularnonaukowy kanał na YouTube.
Na swojej stronie internetowej opublikował właśnie artykuł pt “RADEK KOTARSKI (POLIMATY) NIE MA ZIELONEGO POJĘCIA O KŁAMSTWIE“, w weryfikuje informacje zamieszczone w filmie youtubera.
Na początku Piotr obala mit, który padł na początku 2 minuty filmu jakoby 80 proc. informacji było przekazywanych drogą niewerbalną. Jako źródło tego przekłamania podaje źle przeprowadzony eksperyment Alberta Mehrabiana, który 40 lat temu wykonał go na jedynie 137 studentach.
Doświadczenie miało pokazać, który z trzech kanałów komunikacji jest najistotniejszy. Połączenie wyniku ekspresji mimicznych ze sposobem wypowiedzi dało 93 proc. i, pomimo wielokrotnego dementowania przez Alberta Mehrabiana informacji o dominacji mowy ciała, taki przekaz poszedł w świat.
Kłamstwem ma być również stwierdzenie przez Radosława, że pocenie się i czerwienienie się jest oznaką tego, że ktoś mija się z prawdą, podobnie jak patrzenie wprost w kamerę bez odwracania wzroku, szybka gestykulacja czy dotykanie nosa lub jego okolic.
Na koniec Piotr Marszałkowski przyznaje, że Radosław Kotarski w filmie zamieszcza wiele ciekawych informacji, jednak mimo wszystko miesza je z popularnymi mitami. Autor tego wpisu chce walczyć z takimi publikacjami m.in. dlatego, że przekłamania na temat rozpoznawania kłamstwa są również stosowane przez organy ścigania i w prokuraturze.
Odpowiedź Kotarskiego
Radosław Kotarski postanowił się odnieść do całej sprawy w komentarzu pod znaleziskiem w serwisie Wykop.pl “Radek Kotarski (Polimaty) opowiada bzdury w swoim odcinku“.
Radosław Kotarski

Autor artykułu już w pierwszym zdaniu popełnia błąd określając odcinek o mikroekspresjach mianem najpopularniejszego na kanale. Przechodząc jednak do mojego tematu to cały odcinek został, jak wyraźnie to zaznaczono na początku, oparty na pracach Paula Ekmana, absolutnego autorytetu oraz autora i twórcy teorii mikroekspresji. Szanuję wiedzę i źródła autora artykułu, ale nie mamy do czynienia z NAUKĄ, więc opinie różnych autorów w temacie mikroekspresji mogą być różne. Tyle w tym temacie. Pozdrawiam!

Piotr Marszałkowski powiedział Władcom Sieci, że zajmuje się postacią dr. Ekmana od 3 lat. Jest także w kontakcie z Paul Ekman Group oraz współpracuje z firmą Humnitell, którą założył dr Matsumoto, a to obaj panowie przyczynili się do udowodnienia, że ekspresje mimiczne są nabyte ewolucyjnie.
– To, co opowiada pan Radek przeczy nauce i robi dużo złego, ponieważ powiela zwykłe mity – mówi. – W moim artykule dałem dokładnie odniesienie do publikacji naukowych lub artykułów naukowców zajmujących się kłamstwem, które są sprzeczne z teoriami głoszonymi w Polimatach. Rekomenduję mniej emocji, a więcej pokory dla nauki. Podpieranie wątpliwych teorii tym zasłużonym naukowcem jest mało profesjonalne – dodaje.
Zwraca się również bezpośrednio do youtubera: – Radku jeżeli twierdzisz, że to są twierdzenia dr. Ekmana to powinieneś tak jak jak podać dokładne źródła.
Co dwie głowy to niejedna
Postanowiliśmy zapytać o zdanie na ten temat trzecią osobę – Piotra Buckiego, który również zajmuje się komunikacją i prowadzi szkolenia z zakresu m.in. komunikacji interpersonalnej:
– Daleki jestem od ferowania wyroków, ale biorąc pod uwagę aktualną wiedzę na temat kłamstwa i jego roli w dynamice procesów społecznych, to film pana Kotarskiego jest dość populistycznym zbiorem popularno-naukowych tez, które straciły już na wartości – mówi. – Szczególnie chyba rażą te tezy, które upraszczają zjawisko i stawiają znak równości między stresem (wyrażanym psychofizjologicznymi reakcjami organizmu) a kłamstwem – dodaje.
To trochę tak, jakby opierać swoją wiedzę na temat kłamstwa na amerykańskich serialach i przekonaniu, że wariograf jest wystarczającą metodą badania świadków/oskarżonych.
No cóż, wygląda na to, że każdemu zdarza się popełniać błędy – nawet Radosławowi Kotarskiemu.

Napisz do autorki: patrycja.marszalek@natemat.pl


Władcy sieci od teraz także na Facebooku! Polub nas!
.