Grzegorz Schetyna przyznaje, że układanie list w Platformie miało wyglądać inaczej.
Grzegorz Schetyna przyznaje, że układanie list w Platformie miało wyglądać inaczej. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

Grzegorz Schetyna bije się w piersi za kolegów z Platformy i przyznaje, że układanie list nie do końca idzie tak, jak powinno. – To taka polityczna kuchnia – tłumaczy. Władysław Frasyniuk uważa natomiast, że zamieszanie z układaniem list jest testem przywództwa dla premier Ewy Kopacz. Na razie, zdaniem byłego posła, Kopacz ten test oblewa.

REKLAMA
Układanie list wyborczych w Platformie wzbudza sporo emocji. Ewa Kopacz na konwencji partii szumnie zapowiadała, że na listach nie będzie miejsca dla osób skompromitowanych, a ona sama da szansę zaistnieć drugiemu, młodszemu szeregowi partyjnych działaczy. Pierwsze efekty przepychanek na listach pokazują, że rzeczywistość daleko odbiega od deklaracji szefowej rządu.
Szczególnie dużo kontrowersji narasta wokół baronów Platformy: Andrzeja Biernata - skompromitowanego w tzw. aferze podsłuchowej, albo zdymisjonowanego ministra sprawiedliwości Cezarego Grabarczyka. Obaj zostali wystawieni jako liderzy list w swoich okręgach, co spotkało się z niezadowoleniem, również w samej Platformie.
– Układanie list wyborczych nie jest prostą sprawą – mówił w Faktach po Faktach Grzegorz Schetyna, szef dyplomacji. Przyznał jednocześnie, że listy nie były układane właściwie i że z pewnością można spodziewać się kolejnych przetasowań. Przyznał też wprost, że ci, którzy stawiają na polityczne rozgrywki, szkodzą ugrupowaniu i podkopują i tak nadwątlone zaufanie wyborców. – Zmiany na listach będą radykalne – zapowiedział.
Władysław Frasyniuk dołączył do chóru tych, którzy krytykują Platformę za wystawienie list promujących skompromitowanych polityków. Stwierdził, że to ostatni moment dla premier Ewy Kopacz, która musi pokazać, że jest silnym przywódcą. – To że politycy Platformy publicznie się skarżą, jest wyrazem słabości premier.
W najbliższych dniach na zarządzie Platformy Ewa Kopacz dostanie szansę na to, żeby uciszyć spory wokół list i ułożyć je po swojej myśli.
Źródło: TVN24