
Rozpoczynająca się już jutro prezydentura Andrzeja Dudy budzi obawy wielu Polaków, którzy na niego nie głosowali. Jedni boją się, że próba realizacji hojnych obietnic z kampanii wyborczej wydrenuje budżet, nieufność innych budzi skrajny konserwatyzm nowej głowy państwa i marzenia jego otoczenia o zmiany ustroju Polski na państwo wyznaniowe. Są jednak i tacy, którzy boją się nawet... prezydenckich stylizacji. I to już chyba stanowczo przekracza granicę absurdu.
REKLAMA
– Boję się PiS-u i Andrzeja Dudy. Szkodliwe są też stylizacje Agaty i Kingi Dudy, matki i córki – czytamy w najnowszym wywiadzie znanej stylistki i kostiumografki Hanki Podrazy dla "K Mag Magazynu". Skąd to przerażenie wynikające z tego, jak ubiera się nowy prezydent i jego rodzina? Jak tłumaczy Podraza, strach w niej budzą wszyscy ludzie, "których ubrania wyglądają, jakby nie żyły". – Widzę też, gdy ktoś podszywa się pod nie swoje stroje – stwierdza.
Co ciekawe, modowy strach przed PiS budzi w rozmówczyni "K Mag" nie tyle sam Andrzej Duda, co przede wszystkim jego małżonka. Specjalistka oburza się na pozytywne oceny, jakie w związku z ubiorem zbiera nowa Pierwsza Dama. – Spotkałam się też z opinią, że Agata Duda wygląda jak Lady D. To mnie oburzyło. Przyszła pierwsza dama jest przecież wyłącznie dość dobrze ubraną nauczycielką niemieckiego. Z ogromnym zaciekawianiem będę obserwowała przekształcanie jej w ikonę mody – ocenia.
Źródło: kmag.pl
