
– Myślę, że pan Andrzej Duda musi potwierdzić swoje słowa czynami. Sprawdzianem będzie jego zachowanie. To, czy będzie dbał, by być prezydentem nie tylko prawicy, nie tylko swojego ugrupowania – mówił w ostatnim wywiadzie w roli głowy państwa prezydent Bronisław Komorowski.
REKLAMA
Na zakończenie swojej prezydentury Bronisław Komorowski przyjął zaproszenie "Faktów po Faktach" TVN24. W rozmowie z prowadzącą program Justyną Pochanke ustępująca głowa państwa proszona była o odniesienie się do tego, jak może wyglądać prezydentura Andrzeja Dudy. Prezydent Komorowski podkreślił jednak, iż jest zbyt wcześnie, by cokolwiek w tej sprawie stanowczo oceniać. Radził jednak swojemu następcy, by podziałów w narodzie "nie zasypywał wyłącznie słowami".
Bronisław Komorowski przyznał, że nie wierzy jednak, że Andrzej Duda zrealizuje swoje najważniejsze obietnice wyborcze. W tym szczególnie tę o obniżeniu wieku emerytalnego do tego, który obowiązywał wcześniej. Prezydent zwrócił zresztą uwagę, że jego następca już się z nierealnego tego pomysłu wycofuje. – To dobrze, ale trzeba było tego nie obiecywać – stwierdził.
W ostatnim wywiadzie w roli prezydenta Bronisław Komorowski odniósł się też do zaciekłych ataków, które przeprowadza na niego część polskiego duchowieństwa związana z Prawem i Sprawiedliwością. Na pytanie Justyny Pochanke, czy prezydentowi nie jest przykro, iż jako katolik i dumny konserwatysta jest tak oceniany, podkreślił przede wszystkim, iż w Polsce "potrzebny jest przyjazny rozdział państwa i Kościoła". – Jeżeli mnie atakuje skrajna prawica i nie jestem akceptowany przez skrajną lewicę, to w porządku. To znaczy, że idę środkiem polskiej drogi – dodał.
Jednocześnie gość wtorkowych "Faktów po Faktach" przyznał, iż wielkie obawy budzą w nim zapowiedzi części polityków prawicy, z których wynika, że już po jesiennych wyborach zmienią oni prawo tak, by móc ścigać po prostu za odmienne poglądy. – To efekt dwóch zjawisk. Tendencji do upolityczniania Kościoła i jednoczesnego ureligijniania polityki – mówił Komorowski.
Na koniec pożegnalnego wywiadu ustępująca głowa państwa odniosła się do wrześniowego referendum w sprawie wprowadzenia JOW-ów, zmian w finansowaniu ugrupowań politycznych, oraz nowelizacji prawa podatkowego. – Ja zawsze byłem zwolennikiem JOW-ów. Jeśli chodzi o finansowanie, należałoby dokonać zmiany zwiększającej wpływ obywateli na to, które partii dają pieniądze - tłumaczył. – Zachęcam do pójścia do referendum i głosowania –podkreślił.
Bronisław Komorowski podziękował również Polakom za minione pięć lat i podkreślił, iż całkowicie żegnać się nie ma zamiaru. – Nie wybieram się zupełnie na polityczną emeryturę – podkreślił.
