Koniec liczby 301
Koniec liczby 301 Fot. PiXXart / Shutterstock

To koniec kultowej już liczby 301 na YouTube. Serwis nauczył się wreszcie liczenia bieżących wyświetleń, a oprócz tego od niedawna już każdy może korzystać z odświeżonego z wyglądu odtwarzacza.

REKLAMA
Wąskie grono testerów nowego odtwarzacza mogło z niego korzystać już od dobrych kilku miesięcy. Od końca maja mógł to zrobić już każdy pod warunkiem tego, że wybrał taką opcję w ustawieniach. Obecnie nie ma już odwrotu.
logo
Zrzut ekranu z kanału na YouTube Ponki
Jego wygląd jest na pewno świeższy. Mamy przezroczysty pasek nawigacji i zmieniony wygląd menu. Jak to zwykle bywa, internauci podzielili się na dwa obozy. Jedni są zachwyceni zmianami, a drudzy woleliby powrócić do starszego wyglądu.
Owiana wieloma tajemnicami liczba 301 (na niej zatrzymywał się licznik wyświetleń, nawet jeśli potem było ich znacznie więcej) była efektem narzędzia, które zaczynało wyłapywanie fałszywych wyświetleń po przekroczeniu liczby 300. Oto grafika, którą umieścił na Twitterze YouTube:
logo
Serwis ma nadzieję, że po rozpoczęciu używania nowych algorytmów wreszcie bez problemów będzie mógł odróżnić ludzi od botów. Dzięki tym zmianom internetowi twórcy wideo od razu będą mogli monitorować swoje statystyki.
Czy to oznacza, że już nie zobaczymy komentarzy "przed 301" pojawiających się pod każdym filmem popularnego youtubera?

Napisz do autorki: patrycja.marszalek@natemat.pl


Władcy sieci od teraz także na Facebooku! Polub nas!