Serwis pomaga użytkownikom. Jeśli mają jakieś wątpliwości mogą zgłosić się do Moniki.
Serwis pomaga użytkownikom. Jeśli mają jakieś wątpliwości mogą zgłosić się do Moniki. Facebook/ AgroRandka

Na fali popularności programu „Rolnik szuka żony” polscy rolnicy odważniej szukają drugiej połówki. Nie musi to być dziewczyna z rolniczej rodziny, chociaż nie może bać się pracy na gospodarstwie. Portal AgroRandka jest miejscem, do którego trafiają ludzie, którzy wiedzą czego szukają w związku. Najważniejsze cechy partnera? Szacunek i zgoda.

REKLAMA
Odpowiedź na potrzeby rolników
AgroRandka powstała z myślą, aby pomagać kontaktować się i łączyć ludzi samotnych, których pasją jest rolnictwo. Wystarczy założyć bezpłatne konto na portalu, dodać zdjęcie i uzupełnić ankietę, aby zacząć nawiązywać relację z ludźmi – czytamy na stronie portalu.
Jacek Skowroński na pomysł stworzenia miejsca, w którym rolnicy mogą swobodnie poznawać ludzi o podobnych pasjach, wpadł około 5 lat temu. – Prowadziłem forum dla rolników - AgroFoto - i tam rolnicy zadawali różne pytania. Na przykład jak poderwać dziewczynę. Wtedy zarezerwowałem sobie domenę internetową. Ale były inne, ważniejsze projekty, które musiałem zrealizować – wspomina założyciel AgroRandki.
logo
Rejestracja jest szybka. Już na początku decydujemy o tym, skąd ma być potencjalny partner. screen z AgroRandka.pl

Na AgroRandce zarejestrowanych jest około 1000 osób. To dużo, bo portal działa od niedawna. – W wersji beta serwis wystartował w lutym, a oficjalnie na przełomie kwietnia i maja. To krótko, na razie nie można spodziewać się tego, że osoby, które poznały się przez portal i wybrały się już na randkę zdecydowały się na trwały związek – stwierdza Jacek Skowroński. – Ale otrzymujemy wiadomości w których użytkownicy piszą, że to fajny portal, że poznali kogoś fajnego. Na przykład – dzięki AgroRandce poznałam Wojtka, mam nadzieję, że znajomość przerodzi się w coś więcej – dodaje.
– Mamy kontakt z użytkownikami, pytamy się ich, co im się podoba, a co należy zmienić, żeby strona była bardziej przyjazna. Portal jest intuicyjny, co oznacza, że nie trzeba wypełniać długich formularzy i nie trzeba klikać w wiele miejsc, żeby znaleźć interesującą nas osobę. Wystarczy kilka minut, by znaleźć użytkowników pasujących do naszych oczekiwań – podkreśla Jacek Skowroński.
Rejestracja na AgroRandkę jest bardzo prosta. Rolnik nie ma czasu spędzać wielu godzin na wpisywaniu szczegółowych danych. Można napisać tylko kilka słów o sobie, a jeśli nie ma ochoty, wystarczy określić przedział wiekowy i maksymalną odległość kandydatów na randkowiczów od naszej miejscowości. Koniecznie trzeba wstawić zdjęcie. Po rejestracji należy czekać już tylko na to, aż ktoś nam „puści oczko”. Wtedy, po przejrzeniu profilu zaczepiającej nas osoby możemy zaakceptować „oczko” i odwdzięczyć się tym samym albo rozpocząć czat.
– Użytkownicy dzielą się zwykle na kilka kategorii. Jednych na portal sprowadza chęć poznania osoby dzielącej tę samą pasję, która może być z innego regionu kraju. Są tacy, którzy szukają nowych doświadczeń. Przez internet ludzie są bardziej odważni, czują, że mogą sobie pozwolić na bardziej swobodną rozmowę. Użytkownicy to raczej pół na pół – kobiety i mężczyźni, może z delikatną przewagą mężczyzn – wyjaśnia pomysłodawca i założyciel AgroRandki.
logo
Rejestrujący się mogą dokładnie określić swój charakter i wygląd, to samo tyczy się wyboru cech potencjalnego partnera. screen z AgroRandka.pl

Napisz coś o sobie
– Poznamy się, śliczny kwiatuszku? – zagadał do mnie Darek, rolnik z miejscowości oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy.Ma gospodarstwo, na którym uprawia owoce. Lubi słuchać muzyki i spędzać czas ze znajomymi. Nie pali papierosów, pije tylko towarzysko. Co go sprowadza na AgroRandkę? – Znalezienie drugiej połówki serca – odpisuje.
Nie ma ideału kobiety, najważniejsza jest zgoda i szacunek. – Słodziak z ciebie – ocenia prędko Darek. Na AgroRandce jest od ponad tygodnia. Jest mną zainteresowany, prosi żebym napisała coś o sobie. Nie przeszkadza mu, że mieszkam w mieście.
Rozmowa toczy się powoli, ale bardzo miło. Darek lubi chodzić ze znajomymi na dyskoteki. Ja też. Nie był jeszcze na wakacjach, ja byłam, ale marzy mi się jeszcze jakiś wyjazd. – A może chcesz ze mną pojechać na wakacje? – pyta Darek. Ale wie, że nie ma szans na to, że się zgodzę. Przecież dopiero się poznajemy. Mimo to ten temat powraca. Do tej pory nie spotkał się jeszcze z żadną dziewczyną poznaną na AgroRandce. Darek to dżentelmen, przesyła mi w prezencie wirtualną różę.
logo
AgroRandka umożliwia przesyłanie wirtualnych kwiatów. screen z AgroRandka.pl
Pani Monika
Na portalu użytkownicy mogą nie tylko czatować. To również miejsce, w którym mogą dowiedzieć się, jak radzić sobie z problemami damsko-męskimi. Często mają wątpliwości, dlatego powstał blog, który działa na zasadzie FAQ. Najczęściej zadawane pytania są publikowane na stronie, a odpowiada na nie Monika.
Ta sama osoba pisze teksty poradnikowe. Na przykład – By randka była najmniej stresująca dla was obojga powinniście spotkać się na neutralnym gruncie. Jeśli mieszkacie daleko od siebie, dobrym pomysłem jest spotkanie się gdzieś w połowie drogi pomiędzy Waszymi miejscowościami. Znajdź jakieś urocze miasteczko, w którym jest ładny park, plaża nad jeziorem, kawiarenka albo kino.
Porady skierowane są raczej do użytkowników, którzy nie są doświadczeni i nie mieli w życiu styczności z płcią przeciwną. Nie byli w stałym związku albo nie wiedzą jak się zachować, żeby nie zrazić do siebie potencjalnego partnera lub partnerki. Proste wiejskie życie wymaga jasności sytuacji. Dlatego Monika nie owija w bawełnę.
Facet musi zapewnić kobiecie dach nad głową, większość dziewczyn nie będzie zadowolona z mieszkania z rodzicami. Już nie wystarczy, żeby facet po prostu pracował. Współczesna kobieta chce, aby odnosił sukcesy. – Jeśli masz gospodarstwo, zgłoś je do jakiegoś konkursu lub sam stań w szranki o tytuł „Chłopa roku”. Zobaczysz, że spojrzy na Ciebie rozkochanymi oczami! Bo ona chce być z Ciebie dumna! – czytamy na blogu AgroRandki. Rolnik musi zarabiać.
logo
Monika odpowiada na każde pytanie. screen z AgroRandka.pl

Rolnicy pytają o to, jak zachować się na pierwszej randce. Jak się ubrać, czy wręczyć kobiecie prezent (perfumy to zły pomysł – lepiej podarować kobiecie kosz jabłek z własnego sadu). Kobiety pytają, czy na pierwszą randkę mogą zabrać koleżankę – bo boją się, że może spotkać je jakaś przykrość. Albo o czym ma rozmawiać dziewczyna pochodząca z miasta, z chłopakiem ze wsi? Przede wszystkim mają rozmawiać na luzie.
Pytania są autentyczne, użytkownicy przesyłają je do blogerki Moniki. – To jest pani, która ma doświadczenie dziennikarskie i zna się na temacie spraw damsko-męskich. Rolnicy mogą się do niej zwracać z wątpliwościami, a ona radzi im, jak rozwiązać problem – mówi Jacek Skowroński. Na blogu użytkownicy mogą przeczytać ciekawostki. Na przykład, że mieszkańcy wsi rozwodzą się trzy razy rzadziej, niż miastowi. Może to zasługa świeżego powietrza i mniej stresującego trybu życia?
Psychologowie twierdzą, że mieszkańcy wsi bardziej cenią tradycyjne wartości, uczciwość i wierność małżeńską. Kobiety mieszkające na wsi nie są też tak nastawione na odnoszenie zawodowych sukcesów, jak te w mieście. Na wsi trudniej o okazję do zdrady, bo trudniej ją ukryć, przecież w małej społeczności wszyscy się znają. Dodatkowym powodem, dla którego wiejskie związki są szczęśliwsze jest bliskość natury, która „zachęca do miłosnych igraszek”.
Jakich kobiet szukają rolnicy?
Kobieta dla mężczyzny, który pracuje na gospodarstwie, powinna być zaradna i nie może bać się ciężkiej pracy. Nie może pozwolić sobie na ciągłe plotkowanie przy kawie. Na wsi jest przecież bardzo dużo do zrobienia. Trzeba nakarmić zwierzęta i posprzątać w ich obejściu, zadbać o warzywa i owoce.
logo
Rolnicy martwią się, że sprawią komuś przykrość. screen z AgroRandka.pl
Na blogu AgroRandki czytamy – Chciałbym spotkać kobietę, podobną do mojej mamy, która te wszystkie prace wykonuje z uśmiechem na twarzy. A wieczorami jeszcze pięknie haftuje. Niestety, dziewczyny, które do tej pory spotykałem na swojej drodze, unikały pracy. Wolały iść do biura na 8 godzin, a potem mieć czas na przyjemności. My na wsi odpoczywamy tylko przy niedzieli – twierdzi Mirek ze wsi z okolic Augustowa.
Są nikłe szanse na to, że rolnik porzuci swoich rodziców i zdecyduje się mieszkać tylko z żoną. To kobieta musi się dostosować. Dlatego drogie panie – warto mieć to na uwadze przy podejmowaniu decyzji o rejestracji na portal AgroRandka. Są również duże szanse na to, że nowo poznany mężczyzna będzie chciał mieć potomstwo. Bo ktoś to gospodarstwo musi odziedziczyć.
Ale portal nie został stworzony tylko z myślą o młodych. Drugiej połowy mogą szukać kobiety i mężczyźni w każdym wieku. Seniorzy i wdowcy mieszkający na wsi mają przecież prawo do ułożenia sobie życia na nowo. Twórcy portalu zachęcają więc do tego, aby przekonać swoich samotnych rodziców do rejestracji.
logo
Nie tylko mężczyźni mają wątpliwości. screen z AgroRandka.pl

Nikt tu nikogo nie popędza, nikt nikogo do niczego nie zmusza. – Ważne jest jednak zamieszczenie aktualnej fotografii. Nie od dziś wiadomo, że zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów. Warto zainwestować w wykonanie ładnej fotografii u profesjonalnego fotografa. Niech wszyscy zobaczą, że mimo że pierwsza młodość minęła, nadal wyglądamy atrakcyjnie. Jeśli nie umiemy posługiwać się internetem, trzeba będzie poprosić o przeszkolenie kogoś, kto zna się na tym i zachowa dyskrecję. Syn, córka, a może wnuk na pewno chętnie pomoże stworzyć profil na AgroRandce! – czytamy na blogu.
Rolnicy chcą mieć możliwość poznawania ludzi. Sami decydują o tym, z jakiej części Polski mają być potencjalni kandydaci. Wieś to mała społeczność, wszyscy się ze sobą znają od dziecka. Dlatego potrzebują świeżej krwi. A kobiety, które mają dość miejskich mężczyzn i cenią sobie ciepło domowego ogniska na łonie natury – jeśli nie boją się pracy – często szukają męża rolnika.

Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl