Jeżeli zależy ci na wyglądzie cery zadbaj o nią zarówno przed treningiem, jak i po nim. Oczyszczanie skóry to najważniejsze przykazanie każdej aktywnej dziewczyny!
Jeżeli zależy ci na wyglądzie cery zadbaj o nią zarówno przed treningiem, jak i po nim. Oczyszczanie skóry to najważniejsze przykazanie każdej aktywnej dziewczyny! Fot. CherryPoint / http://bit.ly/1gP8aZ7 / CC - BY / http://bit.ly/1mhaR6e

Wszystkie o tym wiemy, ale nie każda do tego się stosuje. Makijaż plus wysiłek fizyczny nie idą w parze, a przynajmniej nie powinny. Jeśli zależy ci na tym aby na i po treningu wyglądać dobrze, porzuć makijaż na rzecz dobrej pielęgnacji.

REKLAMA
Znam kilka par, które poznały się i zakochały ćwicząc w klubie fitness. Dbanie o wygląd ciała zbliża ludzi. Natomiast jeśli naprawdę chcesz mieć zadbaną skórę i wyglądać pięknie, makijaż jest ostatnią rzeczą po którą powinnaś przed treningiem sięgać. Nawet jeśli masz w planie poznać tam swojego przyszłego męża. A to powody dlaczego:
1. Puder płynie…
Skóra potrzebuje się spocić, a wysiłek fizyczny perspiracji sprzyja. Tak się składa, że na twarzy mamy mnóstwo gruczołów potowych i kiedy płyn, który wytwarzają nie ma ujścia, bo blokuje go puder lub podkład, może zrobić nam więcej szkody niż pożytku. Wraz z sebum, którego ilość również w związku z wysiłkiem fizycznym się zwiększa – zatykają pory. Efekt: na drugi dzień zobaczysz zaskórniki, a jeśli masz tendencję do powstawania trądziku - także pryszcze. Powierzchnia skóry będzie nierówna, daleka od gładkiej.
Zresztą sam wygląd spoconego i przetłuszczonego w związku z wysiłkiem fizycznym podkładu, choćby był najlepszej jakości będzie pozostawać wiele do życzenia. Rozwarstwiony, rozmazany naprawdę nie dodaje urody żadnej kobiecie. Jeżeli natomiast bardzo wstydzisz się niedoskonałości na skórze, mniejszym złem będzie zamiana podkładu czy kompaktu na krem BB. Ma dużo lżejszą konsystencję.
2. Miś panda
Niektóre z nas bez pomalowanych rzęs i podkreślonych kredką lub cieniem brwi nie wychodzą nawet do sklepu spożywczego. Nic więc dziwnego, że nie wyobrażają sobie tym bardziej pojawić się bez makijażu oczu w miejscu publicznym, jakim jest klub fitness. Jeżeli jesteś w tej grupie, koniecznie zainwestuj w tusz wodoodporny. Też nie da stuprocentowej gwarancji nie rozmazania się, ale z pewnością pozostawi mniejszy efekt misia pandy, który przy zwykłej maskarze masz po crossficie czy fat burningu – jak w banku. A makijaż „na heroinkę” wygląda dobrze na wybiegach do odpowiedniej stylizacji. Do sportowego stroju pasuje jak pięść do oka. Dosłownie.
3. Twarz a la Picasso
Róż do policzków lub bronzer, które kochamy w codziennym makijażu – odświeżają wygląd cery, dodają jej kolorytu i wygląda na bardziej wypoczętą, niestety na siłkę się nie nadają. Rozmazane plamy różu lub bronzera mogą wyglądać przy zaczerwienionej od wysiłku skóry twarzy, jak trądzik różowaty lub egzema! Musiałabyś ćwiczyć z lusterkiem, żeby kontrolować jak duża plama została na lewym policzku, a jak duża na prawym. Dysproporcje i asymetria rozmazanego różu czy bronzera wyglądają niestety jak krosty. Nie polecam!
Przed treningiem:
4. Włosy jak spod prysznica
Perfekcjonistki przychodzą na trening w idealnie wystylizowanych kucykach, węzełkach czy innych upięciach. Niestety kosmetyki do stylizacji włosów podczas pocenia się i wysiłku – dosłownie spływają po twarzy i szyi. Mogą w związku z tym podrażnić skórę i wywołać albo uczulenia, albo trądzik. Zapomnij więc o lakierze, suchym szamponie czy wosku do stylizacji. Opaska bawełniana lub wsuwki też dają radę w utrzymaniu włosów w ryzach, a na pewno cerze nie zaszkodzą.
5. Skóra jak poparzona
Kiedy ćwiczysz intensywnie, niezależnie od tego czy to taniec nowoczesny, step czy spinning skóra staje się zaczerwieniona. U niektórych osób wręcz ogorzała. Jeżeli masz taką tendencję, warto zadbać o naczynka używając kremów z witaminą PP i K, które je uszczelniają. A także o pielęgnację zarówno przed treningiem, jak i po nim. Jeśli twoja cera będzie dokładnie oczyszczona i nałożysz na nią ulubiony krem nawilżający z porcją antyoksydantów (wolne rodniki powstają również podczas wysiłku fizycznego!), będzie w znacznie lepszej kondycji niż nieposmarowana niczym.
Natomiast po treningu podczas którego nie tylko mięśnie, ale i gruczoły łojowe i potowe pracują intensywnie, należy umyć skórę. Dla mnie wówczas płyn micelarny, którego używam na co dzień – to za mało. Przydaje się wtedy żel oczyszczający do mycia twarzy. I łagodzący krem, którejś aptecznej marki. Takie kosmetyki jak maseczka Avene łagodzą czerwoną, podrażnioną skórę i niwelują uczucie rozpalenia.
Po treningu:

Napisz do autorki: maria.kowalczyk@natemat.pl