Od dziś płatne treści na YouTube
Od dziś płatne treści na YouTube Zrzut ekranu z kanału na YouTube naTemat

Od dawna mówiło się o wprowadzeniu płatnych subskrypcji na YouTube również w Polsce. Właśnie dziś nastał ten dzień, gdy także i nasi twórcy mogą tworzyć osobne treści dla widzów, którzy są w stanie za nie zapłacić.

REKLAMA
Maciek Dąbrowski zapytał swoich fanów na Facebooku, czy ci będą skłonni zapłacić za dodatkowe treści pozbawione reklam:
Przytoczył również ciekawostkę, że na Twitchu wielu użytkowników jest w stanie zapłacić 5 dol. tylko po to, by używać innych niż wszyscy emotikon.
Większość osób odpowiedziało, że nie wyda ani złotówki na płatne treści:
“Prędzej przestanę oglądać takiego twórcę, niż zapłacę za oglądanie go. Pozdrawiam.” czy “Moim zdaniem jest to kolejne wyłudzanie pieniędzy od dzieci uzależnionych od np takiego blowa, reziego i innych…”
Druga strona medalu
Taka reakcja nie powinna jednak dziwić, bo kanał "Z Dupy" ma specyficzną widownię. Popatrzmy na to jednak z innej strony. To świetny pomysł dla osób, które prowadzą różne szkolenia o czym napisał w komentarzu u Maćka bloger Paweł Opydo:
– Fajny motyw w pewnych sytuacjach – pisze. – Jeśli ktoś tworzy treści, które normalnie są płatne (np. jakieś seminaria, szkolenia itd.) to będzie mógł je wygodnie wrzucić na YouTube, zamiast inwestować w jakiegoś dziwnego paywalla itd. – dodaje.
Łukasz Jakóbiak w rozmowie z Władcami Sieci stwierdził, że na chwilę obecną, gdy widzowie są w stanie zaakceptować lokowanie produktów, a przy tym otrzymują bezpłatną treści – nie zamierza tworzyć dodatkowych treści dla płacących za subskrypcje.
"Ultra premium content"
Podobnego zdania jest Adam Drzewicki, twórca “Matura to Bzdura”:
– Sądzę, że to się nie przyjmie w Polsce ponieważ dzisiaj wszyscy chcą treści i usług za darmo – mówi. – Darmowe połączenia, seriale ściągane nielegalnie, Spotify który w którym można zmienić tylko 5 piosenek na godzinę, wysyłanie zaproszeń na Dropboxa. W Polsce przychody z reklam na YouTube są tak małe, że już parę lat temu cały rynek przestawił się na sponsorów i lokowanie i teraz to się nie zmieni – przyznaje.
Daje jednak szansę osobom, które będą mieć ultra premium content i dużą rzeszę fanów. Takiego samego zdania jest również Gimper.
– Widziałbym takie materiały w stylu poradnika do gier, treści dotyczących rozwoju osobistego albo fajnie opracowanych lektur – mówi. – Nie mam na razie pomysłu na tego typu treści na moim kanale, ale na pewno jest to ciekawa sprawa – byle nie przegiąć i faktycznie ludzikom, które płacą dawać coś sporo fajniejszego – dodaje.

Napisz do autorki: patrycja.marszalek@natemat.pl


Władcy sieci od teraz także na Facebooku! Polub nas!