
Widowiskowe pościgi policyjne można zobaczyć nie tylko w amerykańskich filmach. Dowiódł tego pewien gdański funkcjonariusz, który ścigając pirata drogowego, przemknął przez skrzyżowanie na tylnym kole.
REKLAMA
Policjant został nagrany kilka dni temu w okolicy skrzyżowania Łostowickiej i Armii Krajowej. Efektowny pościg wzbudził w internecie trochę kontrowersji, ponieważ przejechanie na tylnym kole przez skrzyżowanie dwóch sporych ulic można uznać za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Tym bardziej, że policjant przejechał na czerwonym świetle.
Niemniej pewnym usprawiedliwieniem są w tym przypadku obowiązki służbowe (policyjny motocykl jechał na sygnale) oraz to, że przed samym skrzyżowaniem funkcjonariusz – jadąc na dwóch kołach – zwolnił. Przyśpieszył dopiero wówczas, gdy upewnił się, że ma przed sobą pustą drogę.
