
Platforma Obywatelska chciała zamknąć w piątek dyskusję o listach wyborczych. Nie udało się, dyskusja nadal trwa. - Nie tworzę list dla partii, ale dla wyborców - mówiła Ewa Kopacz w Polsat News.
REKLAMA
Ewa Kopacz broni kształtu list wyborczych, który w piątek ustalił zarząd Platformy Obywatelskiej. Ostro krytykuje go Paweł Zalewski, były poseł i poseł do Parlamentu Europejskiego. Nie podoba mu się wysokie miejsce Michała Kamińskiego oraz ciche poparcie dla Romana Giertycha. - Nie tworzę list dla partii, ale dla wyborców. To ich oczekiwania mają odzwierciedlać - mówiła w poniedziałkowy wieczór Ewa Kopacz.
Szefowa Platformy Obywatelskiej mówiła, że dzięki temu, iż partia jako pierwsza ustaliła kształt list będzie mogła poświęcić najbliższe 2,5 miesiąca na przekonywanie Polaków do swojego programu. - Reprezentacja w Sejmie to nie związek zawodowy parlamentarzystów - mówiła Kopacz, przekonując, że najważniejsze jest przekonanie wyborców.
Ewa Kopacz po raz kolejny namawiała Andrzeja Dudę do zwołania Rady Gabinetowej. Wyjaśniała, że dzięki temu Duda dowiedziałby się jak wygląda stan prac nad ustawami w Sejmie, a przede wszystkim mógłby porozmawiać z ministrem finansów o tym, czy są środki na realizację jego obietnic.
Podobny apel wystosowała do prezydenta także w porannym wywiadzie w Polskim Radiu. – Rząd kończy kilka projektów ustaw, więc spotkanie prezydenta z premier ma swoją wartość. Będę opowiadać co chcemy jeszcze do końca kadencji zrobić – powiedziała Ewa Kopacz. Wyjaśniła przy tym, że nie ma szans na to, aby ustawy które stały się obiektem debaty publicznej nie mają szans na uchwalenie przed jesiennymi wyborami.
Cytaty za Onet.pl
