To zjawisko społeczne powinno wejść do języka potocznego i oznaczać regularną krytykę wszystkiego tego, co nie zostało wcześniej skonsultowane z Episkopatem albo w sprawach mniejszej wagi - nie pobłogosławione przez lokalnego proboszcza.

REKLAMA

Jak grzmiał na Jasnej Górze arcybiskup: "Czyż nie marnotrawimy dziedzictwa wiary, skoro w tej naszej chrześcijańskiej, w zdecydowanej większości ochrzczonej Polsce tyle jest kłamstwa i prywaty zamiast służby ojczyźnie, zamiast służby i troski o jej przyszłość?". Po pierwsze, w tej ochrzczonej Polsce coraz większego rozpędu nabiera stowarzyszenia apostatów. Natomiast kłamstwo i prywata kojarzy się przeciętnemu Polakowi, jak sądzę, z jedną grupą zawodową - księżmi, tak dalekimi od idei ewangelicznego ubóstwa.

Podążając jednak tropem myślenia hierarchy, szczerość i bezinteresowność to cechy Kościoła Katolickiego w Polsce. W ramach służby i troski o jej przyszłość, a także niemarnotrawienia wiary, postanowiono zaaangażować kasę państwową - abp Michalik udał się do Prezydenta w celu zaproszenia papieża na obchody 1050 lat Polski chrześcijańskiej.

Być może rocznica stanie się impulsem do zmiany w myśleniu biskupów o Kościele, weryfikacji przepaści między zasadami a tym, co dostrzegalne i rażące w zachowaniu hierarchów? Może to będzie rodzaj duchowej i społecznej inwestycji? Jedno jest pewne. Dzięki Ruchowi Palikota, społeczeństwo, także przy pomocy reprezentantów Ruchu Palikota w Sejmie i w strukturach lokalnych, przygląda się uważniej zetknięciu księży z politykami

Czy wizyta papieża, będzie wyglądać jak w Wielkiej Brytanii, gdzie grupa osób znanych z życia publicznego i środowiska naukowego zupełnie na serio złożyła wniosek do angielskich organów ścigania, aby zatrzymać na Wyspach papieża do czasu wyjaśnienia mechanizmów tuszowania skandali pedofilskich w Kościele? Niezależnie, organizowano protesty przeciwko wydatkowaniu pieniędzy na kosztowną wizytę. Co przyniesie tym razem wizyta Benedykta XVI? Ile nam da jako społeczeństwu, a ile będzie kosztować?