
Wśród zwolenników liberalizacji prawa dotyczącego miękkich narkotyków spotkać można Marka Działoszyńskiego, byłego komendanta głównego policji, który w wyborach do Sejmu wystartuje z listy PSL.
– Myślę, że przyjdzie nam się zmierzyć z potrzebą spojrzenia na problem narkotyków i dopalaczy w sposób, w który spogląda się dzisiaj w Stanach. Tam jednak [są] pewne ustępstwa czy zliberalizowanie przepisów dotyczących właśnie możliwości dystrybuowania środków odurzających, tych miękkich –powiedział Działoszyński Radiu Łódź.
Dopytywany, były komendant przyznał, że chodzi mu m.in. o liberalizację prawa dotyczącego marihuany. Zaznaczył też, że swoje stanowisko opiera na własnych doświadczeniach zawodowych.
Działoszyński przypomniał przy tym słuchaczom, że Polska znajduje się w strefie Schengen, przez co łatwo można wwieźć na jej terytorium środki nabyte np. w Czechach.
Według niego należy także prowadzić odpowiednie czynności profilaktyczne wśród młodzieży. Policja już teraz inicjuje działania z zakresu tzw. profilaktyki rówieśniczej. – Młodzi ludzie nawzajem wyciągają się z problemu uzależnienia – zaznaczył były komendant.
Odnosząc się do startu w wyborach, Działoszyński podkreślił, że choć startuje z łódzkiej listy PSL (otrzyma na niej pierwsze miejsce – przyp. red.), to jest kandydatem niezależnym i nie należy do partii. źródło: Radio Łódź
