
Pochodzący z Polski Jacek S. dołączył do Państwa Islamskiego i przeprowadził samobójczy zamach na rafinerię w irackim mieście Bajdżi. Do takich informacji dotarł portal TVN24. ABW nie potwierdziła tych ustaleń wprost, dodała jednak, że „temat jest jej znany”.
REKLAMA
Z nieoficjalnych ustaleń portalu TVN24 wynika, że do samobójczego ataku doszło 13 czerwca. Jacek S. wjechał samochodem pułapką w budynek rafinerii, wywołując eksplozję. W tym samym czasie trzech innych islamistów atakowało położone w mieście obiekty rządowe. Terroryści samobójcy zabili łącznie 11 osób.
28-letni Jacek S. urodził się w Polsce, ale od mniej więcej 10 lat mieszkał w Niemczech i posiadał obywatelstwo tego państwa. To właśnie tam miał zostać zwerbowany przez Państwo Islamskie.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przyznała, że „temat jest jej znany”. Nie chciała jednak podawać żadnych szczegółów. O sprawie mieli zostać powiadomieni prezydent Andrzej Duda oraz premier Ewa Kopacz.
Wywiad z Polakiem terrorystą
Niedawno wywiad z walczącym po stronie Państwa Islamskiego Polakiem opublikował tygodnik "ABC". Podczas rozmowy terrorysta groził ludziom, którzy nie wyznają właściwej jego zdaniem wersji islamu.
Niedawno wywiad z walczącym po stronie Państwa Islamskiego Polakiem opublikował tygodnik "ABC". Podczas rozmowy terrorysta groził ludziom, którzy nie wyznają właściwej jego zdaniem wersji islamu.
– Nawróćcie się, póki jest jeszcze czas. Póki nie przyszliśmy do waszych domów, aby sprawdzić, czy jesteście wierni Bogu Jedynemu. Jeśli nie, to zginiecie jak wszyscy niewierni. Takie jest prawo Allaha. My zwyciężymy, dojdziemy do Rzymu i na placu Świętego Piotra będziemy urządzać masowe egzekucje niewiernych – powiedział tygodnikowi Adrian Al N.
źródło: TVN24
