W wielu sklepach brakuje już wentylatorów.
W wielu sklepach brakuje już wentylatorów. Fot. Pixabay.com

Większość z nas jest już zmęczona upałami. Są jednak tacy, którzy robią na nich dobry biznes. Kto zarabia na upałach najlepiej? Co się sprzedaje? Czego może zabraknąć? Czy już pora robić zapasy?

REKLAMA
Walka o wiatraki
Wojna o wiatrak trwa. Czasami dosłownie. Odwiedzając sklepy oferujące wiatraki, można odnieść wrażenie, że trafia się na linię frontu. Zarówno sprzedawcy, jak i klienci nie wiedzą kto wygra. Każdy od ręki chce dostać chociaż odrobinę chłodu. W niektórych jednak sklepach brakuje już asortymentu.
Pierwsza fala zainteresowanych klimatyzatorami i wiatrakami pojawiła się już podczas lipcowych fal upałów. Byłam świadkiem rozmowy, podczas której klienci zastanawiali się, czy inwestować w duży domowy klimatyzator. Zastanawiali się, co jeśli wydadzą niemałe pieniądze, a upały zaraz się skończą. Ostatecznie kupili produkt i myślę, że obecnie są z tego bardzo zadowoleni.
Nie jest to zawsze mały wydatek. Ceny klimatyzatorów zaczynają się od 500 zł, a kończą grubo na ponad tysiącu. Wentylatory to koszt od kilkudziesięciu do nawet 600 złotych. – Wydałam na wentylator prawie 200 złotych, ale nie żałuję. Nie wyobrażam sobie, jakbym miała teraz bez niego funkcjonować – powiedziała nam mieszkanka Warszawy.
Jeden z komentarzy pod postem na Facebooku Media Markt mówi – W kilku sklepach w Warszawie nie macie wiatraków macie za to całkiem fajne termowentylatory a obsługa sklepu jest bardzo rozbawiona faktem, że szukam wiatraka , właściwie to parskają śmiechem jakbym opowiedziała najlepszy dowcip – ocenia internautka.
Na razie dajemy radę
Sklep jednak zapewnia, że stara się realizować wszystkie zamówienia i dostawy. Chociaż nie wyklucza, że mogą pojawić się problemy.
Wioletta Batóg
Rzecznik Prasowy Media Saturn Holding Polska Sp. z o.o.

Zainteresowanie, wentylatorami, cyrkulatorami, klimatyzatorami i klimatorami wzrasta zwykle po tygodniowym okresie upałów. Obecnie jest ono ogromne i właściwie sprzedajemy wszystko, co mamy dostępne w sklepie. Dostawy są na bieżąco realizowane, jednak w związku z dużym zapotrzebowaniem klientów na te urządzenia, szybko znikają one z półek. Spodziewamy się kolejnych dostaw, ale również nasi dostawcy nie mają nieograniczonych zasobów i należy się liczyć z tym, że jeżeli upały będą się utrzymywać, w najbliższych dniach może być już problem z dostępnością tych urządzeń. 

Przeglądając również sklepy internetowe można odnieść wrażenie, że wiatraki to niekwestionowane „must have” ostatnich kilku dni. Porównując liczbę sprzedanych wiatraków z innymi produktami w tym segmencie, jest kolosalna różnica. W jednym ze sklepów, stojący wentylator za ponad 300 złotych kupiło 281 osób. Dla porównania, w tym samym sklepie, grill ogrodowy kupiła 1 osoba.
Co jeszcze wykupujemy?
Wentylatory to nie jedyne produkty, które w tym okresie świetnie się sprzedają. Wioletta Batóg dodała – Dużym zainteresowaniem cieszą się również lodówki i chłodziarki – czyli wszystko, co w jakikolwiek sposób pomoże nam się schłodzić. Podobne obserwacje przekazała nam konsultantka sklepu Agito.pl – Widać u nas wzrost sprzedaży nie tyle wentylatorów, co głównie basenów ogrodowych i małych lodówek podręcznych.
Woda
Idąc rano do sklepu, mamy pełne półki wody. Wracając do niego wieczorem, bywa już różnie. Zapasy rozchodzą się bardzo szybko. Co jeszcze sprzedaje się znakomicie? Przede wszystkim lody i niskoalkoholowe napoje.
Jerzy Roguski
Dyrektor Handlowy Żabka Polska

Sierpień tego roku jest o kilka stopni cieplejszy niż zeszłoroczny. Wysoka temperatura przekłada się na wzrost sprzedaży szczególnie w takich kategoriach jak lody i napoje. Średnio wzrosty wynoszą kilkanaście procent rok do roku, ale w przypadku asortymentu impulsowego sięgają nawet kilkudziesięciu procent. Bezpośrednia korelacja pomiędzy temperaturą a wzrostem sprzedaży istnieje także w przypadku radlerów, które w porównaniu z sierpniem zeszłego roku, są o wiele częściej wybierane przez klientów.

Dostawcy wody również potwierdzają wzrost zainteresowania. Mariusz Muziński z firmy Aquick Źródło Źywiec powiedział nam, że sprzedaż wzrosła nawet trzykrotnie. – Nasza firma przygotowała się na upały i wprowadziliśmy na ten okres duże zniżki. Trudno więc stwierdzić czy klientów przyciąga temperatura za oknem, czy promocja. Fakt faktem, w ostatnim okresie pracujemy dwa razy więcej.
Zyski na cały rok?
O ile woda i inne napoje nie są sezonowym biznesem, o tyle produkcja wiatraków, basenów ogrodowych i lodówek podręcznych może być tak właśnie traktowana. Z dużym prawdopodobieństwem możemy stwierdzić, że sprzedawcy tego typu sprzętów przeżywają właśnie finansowy boom. Oby do następnego sezonu.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl