
Hejty, ciągła konieczność bycie online, bo "mnie coś ominie" i te przepiękne zdjęcia, niby takie spontaniczne, a tak naprawdę powstawały godzinę – mam tego dosyć. Czego dokładnie?
REKLAMA
Moje dane są sprzedawane
Denerwuje mnie to, że za każdym razem, kiedy szukam prezentu np. dla mamy, to później przez następne kilka dni jestem bombardowana dokładnie takimi samymi produktami, które oglądałam albo też zakupiłam. Kupiłam je, więc dajcie mi już spokój, więcej nie zamierzam.
Dlaczego na mojego prywatnego maila codziennie spływa spam w postaci pytań, czy chcę powiększyć penisa? Nie mam go, więc nawet nie mam jak. Podobnie jest z innymi reklamami. Oczywiście za każdym razem wypisuję się z subskrypcji newslettera, ale później znowu gdzieś muszę się zarejestrować, zgadzam się na wykorzystanie swoich danych i wszystko zaczyna się od początku…
Hejty
Temat wałkowany praktycznie od początku internetu. Nigdy nie napisałam żadnego i mam nadzieję, że nie znam też osoby, która to zrobiła. Widząc obraźliwe komentarze zawsze zastanawiam się, co ci ludzie robią w swoim życiu, że mają tak wiele wolnego czasu, by pisać takie brednie. Czy sprawianie przykrości osobom, o których piszą poprawia ich samoocenę?
Wszystko idealne
Życie prezentowane przez nas na portalach społecznościowych jest idealne. Jemy piękne śniadania, zawsze świeci słońce, uśmiech nigdy nie schodzi z naszych twarzy, a każda impreza to impreza życia. Zanim opublikujemy jedno zdjęcie, wcześniej robimy ich 30, by podzielić się ze światem tym idealnym. Wszyscy wiemy, że tak nie jest.
Zainstalowałam sobie Instagram, by być na bieżąco z internetowymi celebrytami. Za każdym razem, gdy go przeglądam, jestem przerażona tym, co widzę i nie mam tu na myśli Jessici Mercedes czy Maffashion, ale ich fanów, którzy za wszelką cenę chcą być tacy jak one, a nie zawsze im to wychodzi.
Na każdym kroku ktoś próbuje nas oszukać
A to oferując pracę, gdzie praktycznie za nic nierobienie dostaniemy fortunę, magiczne tabletki, po których schudniemy wiele kilogramów i będziemy wyglądać jak gwiazdy z Instagrama, iPhone’y bez folii za darmo, czy ogromne zniżki do znanych sieciówek.
Ale najgorsze jest chyba jednak to, że mimo wszystko ludzie klikają w tego typu informację i wierzą, że jest to możliwe.
Teraz, natychmiast
Często mam wrażenie, że gdy piszemy do kogoś za pośrednictwem portali społecznościowych, to chcemy od razu uzyskać odpowiedź. Denerwujemy się, gdy to trwa kilka minut, choć nasz rozmówca jest online. Wiemy, gdzie kto jest, kiedy zjadł śniadanie, czy kiedy idzie spać. Sama złapałam się na tym, że napisałam SMS-a do znajomego, czy wszystko z nim w porządku, gdy ten nie logował się na Facebooka przez 23 godziny.
Praca zdalna
Internet sprawia również, że w niektórych zawodach możemy pracować z domu. Wielu moich znajomych narzeka, że w czasie, kiedy mają wolne, szef atakuje ich mailami i telefonami, że jutro ważne spotkanie, że musisz to zrobić ASAP. Siedzisz więc nad tabelką w Excelu, bo jutro ważna prezentacja z nadzieją, że odbierzesz sobie te godziny poświęcone w czasie wolnym.
Jednak zamiast odpoczynku masz kolejne "bardzo ważne prezentacje", spotkania, do których musisz się przygotować i kolejne wydzieranie twojego wolnego czasu.
Napisz do autorki: patrycja.marszalek@natemat.pl
Władcy sieci od teraz także na Facebooku! Polub nas!
