
Urlop, urlopem, ale tak naprawdę niektórzy z nas nigdy nie opuszczają pracy. Dowiodło tego ostatnio badanie badanie IQS. Według autorów raportu, choć fizycznie nie ma nas w pracy, to wypoczywając 44 proc. z nas i tak odbiera służbowe telefony.
REKLAMA
Największy problem z przestawieniem się na wakacyjne tryby mają mężczyźni. Aż 29 proc. z nich przyznało, że nie potrafi zapomnieć o pracy i swoich obowiązkach. Ta grupa odbierze na urlopie telefon od przełożonego albo zniecierpliwionego klienta. Kobiety wykazują się nieco większą asertywnością, a do częstego odbierania telefonu z pracy przyznało się 21 proc. badanych kobiet.
Ankieterzy zauważyli, że im starszy pracownik, tym większe prawdopodobieństwo, że podniesie słuchawkę w trakcie urlopu. W przedziale wiekowym 35 – 50 ok. 30 proc. respondentów potwierdziło, że odbieranie wiadomości z pracy podczas wczasów nie należy do rzadkości. W młodszej grupie (18-24) telefon odbierze już tylko 13 proc. pracowników.
Autorzy badania zbadali też, czy występuje jakaś zależność między wykształceniem a częstotliwości z jaką odbieramy telefon na urlopie. Okazuje się, że chętniej o pracy porozmawiają osoby z wyższym wykształceniem. 41 proc. spośród urlopowiczów z wyższym wykształceniem zadeklarowało gotowość podjęcia tematu związanego z ich życiem zawodowym podczas wypoczynku. Pracownicy fizyczni i rolnicy robią to z kolei niechętnie (telefon odbierze 22 proc. spośród pracujących w tych branżach).
– Wyniki badania pozwalają na wyciągnięcie wniosku, że osoby pracujące, niezależnie od statusu zawodowego, podejmują bierną aktywność zawodową podczas urlopów – głównie odbierają telefony i maile, same zdecydowanie rzadziej podejmują kontakty. Oznacza to, że osoby te muszą być do dyspozycji klientów, swoich pracodawców lub współpracowników, chociaż same wolałyby przeznaczyć urlop na odpoczynek – podsumowuje Patrycja Marcinkowska, research manager w IQS.
