Rebin Bentzi Gopstein uważa, że kościoły powinny zniknąć z Izraela.
Rebin Bentzi Gopstein uważa, że kościoły powinny zniknąć z Izraela. Fot. YouTube.com/boycott apartheid

Żydowskie prześladowania chrześcijan w Izraelu? To marzy się kontrowersyjnemu jerozolimskiemu rabinowi Bentziemu Gopsteinowi, który kilka dni temu wzywał na wykładzie dla młodzieży do wsłuchania się w wezwanie filozofa Majmonidesa i... palenie świątyń chrześcijańskich. Według przywódcy organizacji "Lehava", kościoły są bowiem najbardziej gorszącymi Ziemi Świętej przykładami miejsc kultu bożków, których żadan porządny żyd nie powinien akceptować.

REKLAMA

Poglądy Bentziego Gopsteina bazują niestety wprost na słowach, które wspomniany Majmonides pisał w... XII wieku. Wielki autor "Księgi przykazań" sugerował wówczas, że niszczenie chrześcijańskich świątyń jest warte poniesienia za to ewentualnej kary i tę opinię powtórzył przed żydowską młodzieżą rabin Gopstein.

Izraelskie media być może pozostawiłyby te słowa bez większego echa, gdyby nie fakt, iż człowiek ten jest liderem mającej opinię ekstremistycznej organizacji "Lehava". Jej statutowym celem jest "prewencja wobec asymilacji w Ziemi Świętej", a a za mentora uznaje się w niej rabina Meira Kahanego, założyciela terrorystycznej organizacji Kach.

Zamieszanie wokół kuriozalnych słów Bentziego Gopsteina w ostatnich dniach nie zakończyło się jednak tylko ma nagłośnieniu i potępieniu ich w czołowych izraelskich mediach. Szybko zareagował też Watykan, który zaapelował do izraelskich organów ścigania o odpowiednią reakcję, a te odpowiedziały natychmiastowym zatrzymaniem rabina i przesłuchaniem go.

Dodatkowe działania podjęli także hierarchowie katoliccy z Izraela, którzy chcą doprowadzić do tego, by Gopsteinem i jego "Lehavą" zajął się sąd. Hierarchowie zwracają uwagę, iż sprawa wymaga stanowczej reakcji, bo może budować ona dodatkowe zagrożenie terrorystyczne, których w Izraelu i tak już nie brakuje.

Po przesłuchaniu głos zabrał kolejny raz też Bentzi Gopstein, który tłumaczył, iż jedynie cytował filozofa Majmonidesa i wcale nie ma ochoty samemu niszczyć obiektów kultu innych religii. Tego rabin oczekiwałby bowiem od... państwa izraelskiego. Więcej wskazuje jednak na to, iż wkrótce tego typu działania raczej oddalą go od spełnienia marzeń o "czysto żydowskim" Izraelu, a przybliżą do delegalizacji organizacji "Lehava".