
Przetarg na śmigłowce dla polskiej armii to jeden z najważniejszych tematów politycznych w ostatnich miesiącach. "Wprost" zarzucił resortowi obrony, że postępowanie było ustawione. Teraz ministerstwo kontratakuje, zarzucając naczelnemu, że jest wspólnikiem biznesowym dyrektora z PZL Mielec, firmy, która przegrała przetarg.
Ministerstwo Obrony Narodowej walczy o dobre imię i pisze list do Rady Etyki Mediów. To reakcja na zarzuty tygodnika "Wprost", który napisał, że przetarg na zakup 70 śmigłowców wielozadaniowych mógł zostać ustawiony. Rzecznik resortu Tomasza Siemoniaka płk Jacek Sońta wskazuje tymczasem na możliwy konflikt interesów.
płk Jacek Sońta
rzecznik MON
Choć sama Rada Etyki Mediów to dzisiaj organ właściwie pozbawiony znaczenia, list ma zapewne na celu zwrócenie uwagi na potencjalny konflikt interesów u Wróblewskiego. I wydaje się, że płk Sońta dopiął swego, bo dziennikarze intensywnie komentują sprawę, choć głosy są mocno podzielone.
