Litwini są zawiedzeni pominięciem ich kraju w czasie pierwszych wizyt zagranicznych Andrzeja Dudy.
Litwini są zawiedzeni pominięciem ich kraju w czasie pierwszych wizyt zagranicznych Andrzeja Dudy. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Po ogłoszeniu prezydenckiego kalendarza podróży zagranicznych komentarze spływają nie tylko ze strony polskich polityków, ale też z zagranicy. Litwini zauważyli pominięcie Wilna w planie podróży na pierwsze 100 dni, ale przyznają, że to po części ich wina. Korespondent "Financial Times" w Warszawie skupia się z kolei na szczycie flanki wschodniej NATO w Bukareszcie.

REKLAMA
Prezydent Andrzej Duda ze swoją pierwszą wizytą zagraniczną pojedzie do stolicy Estonii Tallina. - Jesteśmy sąsiadami i z punktu widzenia naszej wspólnej historii, jeżeli wybiera się państwa bałtyckie na pierwszą wizytę, to logiczne byłoby, by to była Litwa, ale tak nie jest - stwierdził szef komisji spraw zagranicznych w litewskim Sejmie Benediktas Juodka, cytowany przez TVN24.
O ile pierwsza wizyta jest symboliczna, to kolejne będą mogły przynieść już konkretne efekty w sferze polityki zagranicznej. Kolejnym celem podróży Dudy będzie Berlin, gdzie - według warszawskiego korespondenta "Financial Times" Henry'ego Foy'a - prezydent będzie starał się nakłonić Niemcy do bardziej stanowczej postawy wobec agresji Rosji na Ukrainę.
Także z zagrożeniem ze wschodu będzie związany szczyt członków NATO z Europy Środkowo-wschodniej w Bukareszcie, stolicy Rumunii. Zdaniem Foy'a to realny element nacisku na NATO, które na razie nie pali się do rozmieszczenia baz w naszym regionie. Jeśli jednak Polska i sąsiedzi pokażą jedność, może to przybliżyć nas do tego strategicznego celu.