
Nowy Jork jest kolejnym stanem, który wprowadził zakaz sprzedaży alkoholu w proszku. Na taki krok zdecydowały się już władze 23 stanów, przekonując, że sproszkowany alkohol stwarza większe zagrożenie od płynnych napojów wyskokowych.
REKLAMA
W marcu 2015 roku Biuro ds. Handlu i Opodatkowania Alkoholu i Tytoniu (TTB) wydało zgodę na sprzedaż w Stanach Zjednoczonych Palcoholu, czyli alkoholu w proszku firmy Lipsmark. Pomysł sprzedawania proszku, który po zalaniu wodą przemienia się w napój alkoholowy, nie spodobał się władzom wielu stanów.
W Ohio zakaz sprzedaży tego typu produktów uchwalono jeszcze w 2014 roku. W kolejnych miesiącach podobne zakazy przyjęto w 23 stanach. Ostatnim z nich jest stan Nowy Jork. W miniony piątek poinformowano, że gubernator Andrew Cuomo podpisał prawo zabraniające sprzedaży alkoholu w proszku na terenie stanu.
Przeciwnicy sproszkowanego alkoholu zwracają uwagę, że byłby on sprzedawany w małych torebkach. To – jak przekonują – mogłoby zwiększyć spożycie alkoholu wśród nieletnich. Małą torebkę łatwiej jest bowiem ukryć niż butelkę. Niewielkie rozmiary opakowań stanowiłyby także problem podczas imprez masowych, na które nie można wnosić alkoholu.
Ponadto, co podkreśla Cuomo, zmieszanie zbyt dużej ilości proszku z wodą lub spożycie samego proszku może stworzyć poważne zagrożenie dla zdrowia.
Chodzi o pieniądze, a nie zdrowie?
Firma Lipsmark przekonuje jednak, że zakazy wprowadzane są przede wszystkim ze względu na interesy producentów płynnych napojów alkoholowych. Według niej płynne napoje alkoholowe stanowią większe zagrożenie dla zdrowia Amerykanów niż Palcohol, który – po zalaniu 200 ml wody – pozwala na uzyskanie 10-procentowego drinka.
Firma Lipsmark przekonuje jednak, że zakazy wprowadzane są przede wszystkim ze względu na interesy producentów płynnych napojów alkoholowych. Według niej płynne napoje alkoholowe stanowią większe zagrożenie dla zdrowia Amerykanów niż Palcohol, który – po zalaniu 200 ml wody – pozwala na uzyskanie 10-procentowego drinka.
Firma zaznaczyła przy tym, że alkohol w proszku byłby sprzedawany na takich samych zasadach, jak alkohole płynne – tj. osoby niepełnoletnie nie będą mogły go legalnie kupić.
