Urodzenie dziecka po 60-tce jest możliwe, ale czy słuszne?
Urodzenie dziecka po 60-tce jest możliwe, ale czy słuszne? Fot. Stephen Cummings / Flickr / https://flic.kr/p/6Bfodo / CC BY 2.0 / http://bit.ly/1mhaR6e

Prawo do kontrolowania płodności jest jednym z praw, o które kobiety walczą od lat. W momencie, kiedy medycyna daje nam możliwość zarówno skutecznej antykoncepcji, jak i sztucznego zapłodnienia, pojawiają się inne pytania. Kiedy możemy myśleć tylko o sobie, a kiedy powinniśmy zastanowić się przede wszystkim nad dobrem dziecka? Czy kobiety, które zostają matkami w wieku 60 lat, są w stanie zapewnić dziecku prawidłowy rozwój?

REKLAMA
Kiedy należałoby powiedzieć stop?
Polskie media od kilku tygodni żyją historią 60-letniej matki, która urodziła bliźniaki. W Niemczech 65-latka urodziła czworo dzieci i tym samym stała się najstarszą matką czworaczków na świecie. Do zapłodnienia doszło na Ukrainie, ponieważ w Niemczech zabieg w tym wieku byłby nielegalny. Za naszą zachodnią granicą z refundowanego in vitro mogą korzystać kobiety najwyżej 40-letnie. Ograniczenia i limity to nie tylko sprawa prawna, ale w dużej mierze też socjologiczna i psychologiczna. Kiedy późno jest już za późno?
Wielkie "nie" od ludzi
Komentarze internautów pod artykułami na temat ponad 60-letnich matek są w dużej większości negatywne. Szczególnie komentowana jest sprawa wspomnianej już Niemki: To się naprawdę nie mieści w głowie.; Egoizm w najgorszym tego słowa znaczeniu.; Gruba przesada, kobiety rodzą sobie już nie wnuki, a prawnuki; Chore! Chorzy są Ci ludzie! Egoistki. Tylko szkoda dzieci, bo niczemu nie zawiniły a już na starcie będą mieć ciężko; To jest obrzydliwe i całkowicie nienaturalne. Prawdopodobnie nie zobaczy nawet, jak te dzieci kończą liceum. Nauka nie zawsze ma mózg!
Znaki zapytania
Sztuczne zapłodnienie jest często jedynym wyjściem, aby zostać rodzicami i móc spełnić swoje marzenia o rodzicielstwie. W Polsce nie ma jednak granicy wieku, która zakazywałaby korzystania z in vitro. Politycy mówią o zdrowym rozsądku i nie sposób w tej kwestii się z nimi nie zgodzić. Trudne i dyskusyjne może być stawianie bardzo sztywnych granic, ale wspomniany tutaj zdrowy rozsądek nie jest dany wszystkim.
Inną jeszcze kwestią, jest naturalna płodność kobiet po 50-tce. Są kobiety, które wciąż po przekroczeniu tej granicy wiekowej mogą zajść w ciążę. Wiele kobiet właśnie wtedy powinna szczególnie dbać o antykoncepcję, jeśli nie planuje powiększenia rodziny. Co prawda na forach internetowych można przeczytać masę szczęśliwych kobiet, które opowiadają o swojej późnej ciąży w samych superlatywach: Ciąża w wieku 50 lat jest super, ja urodziłam synka jak miałam 50. Dzięki małemu czuję się młodsza. Przyszłe mamusie 50-tki nie martwcie się, będzie dobrze. Macierzyństwo w tym wieku jest dojrzałe i przynosi dużo radości.; Mam 51 lat i trzymiesięczną córeczkę – istne cudo !!!!
Jakie zagrożenia?
Medycyna pomaga nam kierować swoją płodnością. Jednym umożliwia zostanie rodzicem, innym pomaga nim nie być. Może to jednak aspekt psychologiczny, a nie biologiczny i perspektywa przyszłości dzieci, powinny być na pierwszym miejscu? Czy późne rodzicielstwo jest zagrożeniem dla prawidłowego rozwoju dziecka?
Jak powiedziała nam Monika Perkowska, psycholożka dziecięca, zagrożeń dla dziecka może być kilka. Nie są one jednak w żaden sposób jednoznaczne. – Medyczne wskazania są takie, że im wcześniej urodzimy dzieci, tym lepiej. Natomiast psychologicznie rzecz ujmując, pierwsza trudna dla dziecka sprawa, to ewentualne szykanowanie przez społeczeństwo. Jeśli otoczenie dowie się, że matka ma tyle i tyle lat, może z tego powodu dokuczać dziecku. Może też wpływać negatywnie na matkę i finalnie odbije się to na najmłodszych. Drugi aspekt to bardzo duża różnica pokoleniowa. Dzieci, szczególnie nastoletnie, mogą się przeciwko temu buntować – dodaje jednak – To nie wiek jest największym zagrożeniem, ale styl wychowawczy. Ryzykowne jest czy damy radę wychowywać dzieci w tym wieku.
Dzieci starszych rodziców
No właśnie. Damy radę, czy nie? Czy kobieta, która rodzi mając 60 lat, będzie w stanie sprostać fizycznie wymaganiom, jakie stawia przed nią rozwój maluchów? Często jest to po prostu harówka, która trwa 24 godziny na dobę. Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że kiedy dziecko będzie miało dopiero 10 lat, jego mama już 70. Powoli zacznie wchodzić w okres, kiedy sama będzie potrzebowała pomocy. Czy możemy zrzucić na 10-letnie dziecko taki obowiązek? Tego typu wątpliwości studzi jednak psycholożka.
Monika Perkowska
psycholożka dziecięca

Jeśli jest tak, że 15-letnie dziecko opiekuje się rodzicem chorym to wiadomo, że obciążanie go sprawami dorosłych, czy odpowiedzialnością za dom, jest niewłaściwe. Ale jest to niezależne od wieku. Tak samo może dziać się u rodziców 40-letnich.

Skrajne relacje
Na forach pojawiają się historie ludzi, których wychowywali starsi rodzice. Jedni nie mają z tym problemu, inni wręcz przeciwnie. – Moja teściowa urodziła w wieku 47 lat i......szczerze??? Młody ma teraz 20 lat i bardzo ciężko dogadać mu się z mamą. Prawdziwa przepaść pokoleniowa!!!. Kto inny pisze w zupełnej kontrze – Ja też jestem dzieckiem 50-letniej mamy, mam dużo starszego brata. Nigdy, przenigdy nie wstydziłam się wieku swoich rodziców.
Warto jednak zwrócić uwagę, że są to relacje dzieci matek około 50-letnich. Dziesięć lat różnicy jest w tym wypadku kolosalną przepaścią. Być może wcale nie jest tak, że każdy kto urodzi dziecko w późnym wieku, z założenia skazuje je na wielkie trudności. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę przyszłość dziecka i ograniczone możliwości późniejszego wsparcia rodzicielskiego, trzeba poważnie zastanowić się nad zasadnością takiego rodzicielstwa. Medycyna ma nam w tym pomagać, ale faktycznie bez szeroko rozumianego "zdrowego rozsądku" się nie obejdzie.

Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl