Fot.: materiały prasowe

Środa, około południa. Od mniej więcej czterech godzin siedzisz zamknięty w czterech ścianach biura. Jeśli należysz do wąskiej grupy szczęściarzy, którym trafiło się miejsce przy oknie – ciesz się, bo wygrałeś los na loterii, najpewniej nieświadomie. Stwierdzenie, że światło słoneczne to źródło życiowej energii, nie jest bowiem metaforą, a potwierdzonym naukowo faktem.

REKLAMA
Jak wynika ze statystyk, mieszkańcy współczesnych miast spędzają do 90 procent swojego życia w zamkniętych przestrzeniach, co tylko z pozoru może wydawać się zdrowsze niż codzienna ekspozycja na uliczny smog i spaliny. Jak bowiem twierdzą specjaliści, w wysoko uprzemysłowionych miastach jakość powietrza w budynkach bywa niższa niż na zewnątrz, co w połączeniu z brakiem dostępu do światła słonecznego znacznie obniża samopoczucie i efektywność oraz wpływa na zaburzenia rytmu dobowego.
Okno w budynku – cecha prestiżowa
Pomimo panującej na rynku tendencji, aby przestrzenie biurowe urządzać w budynkach bez okien, okazuje się, że coraz więcej osób dostrzega negatywne skutki pracy w zamkniętej przestrzeni, co znajduje swoje odzwierciedlenie w cenach wynajmu. Jak wynika z szacunków specjalistów rynku nieruchomości, koszt wynajmu powierzchni biurowych pozbawionych dostępu do światła dziennego jest średnio 20 procent niższy w porównaniu z tymi, które mają okna.
logo
Światło dzienne leczy i ułatwia koncentrację, dlatego okna są tak istotnym elementem wyposażenia mieszkań Fot. materiały prasowe
Światło dzienne – wspomaga leczenie i ułatwia naukę
Okna, przez które do pomieszczenia przedostaje się duża dawka dziennego światła, nie są jedynie kwestią estetyki. Badania naukowe potwierdzają, że energia słoneczna jest istotnym czynnikiem ułatwiającym rekonwalescencję pacjentów po przebytych operacjach. Jak wynika z badań Uniwersytetu w Teksasie, pacjenci, którzy po zabiegu umieszczani są w dobrze naświetlonych salach dochodzą do zdrowia 8,5% razy szybciej w porównaniu z tymi, którzy leczenie pooperacyjne odbywali w pokojach o oknach umieszczonych od mniej słonecznej strony.
Badania, mające na celu odnalezienie związku pomiędzy ekspozycją na światło słoneczne, a łatwością przyswajania informacji prowadzone były również w przestrzeni szkolnej. W ich wyniku naukowcom udało się ustalić, że dzieci przebywające na co dzień w dobrze nasłonecznionych pomieszczeniach lepiej radzą sobie z nauką – oceny osiągane przez nie na testach były średnio o 10% wyższe.
Noc czy dzień? Brak światła zaburza rytm
Przebywanie przez większość dnia z dala od okna może istotnie zaburzyć nasz rytm dobowy, co potwierdzają badania opublikowane w Journal of Clinical Sleep Medicine. Naukowcy ustalili, że osoby, które nie otrzymują wystarczającej dziennej dawki światła słonecznego śpią średnio 46 minut krócej, co na dłuższą metę może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Kiepska jakość snu ma bowiem związek z chorobami takimi jak otyłość czy cukrzyca, nie wspominając o chronicznym zmęczeniu.
logo
Dostęp do światła słonecznego ma niezwykle istotne znaczenie dla naszego zdrowia Fot. materiały prasowe
Jak podkreślają naukowcy, ludzki organizm został został zaprogramowany w 24-godzinnym rytmie, który reguluje obecność lub brak światła dziennego. Jego zaburzenie, czyli na przykład przebywanie przez większość dnia w niedoświetlonym naturalnie pomieszczeniu lub praca w systemie zmianowym, skutkują sięgającymi nawet dwóch godzin wahaniami.
Te pozornie niewielkie zmiany mogą mieć poważne konsekwencje – stwierdzono bowiem, że u osób pracujących na „nocki” ryzyko występowania chorób cywilizacyjnych jest znacznie wyższe w porównaniu z tymi pracującymi tradycyjne „osiem godzin”. Przyczyny takiego stanu rzeczy należy, zdaniem naukowców, upatrywać w zaburzeniach w produkcji melatoniny, pobudzanej właśnie przez światło dzienne.
Rada? Sprzyjaj światłu!
Światło, a nawet całkiem spora jego dawka, jest nam więc do codziennego funkcjonowania niezbędne. Z drugiej strony, w coraz bardziej zatłoczonych miastach, w cieniu stawianych jeden przy drugim wieżowców, o każdy promyk słońca trzeba niemal walczyć. Na szczęście sposobem na wygranie tej bitwy nie jest wyburzanie ścian – współczesna technologia pozwala w bardziej „humanitarny” sposób zwiększyć ilość światła w naszym domu.
Rozwiązaniem, dzięki któremu do naszego mieszkania może przedostawać się więcej światła, jest zwiększenie powierzchni szyb przy jednoczesnym wyszczupleniu profili okien. Obecnie na rynku stolarki okiennej pionierem na polu minimalizowania bariery słonecznej jest firma Oknoplast, której najnowszy produkt PROLUX, pozwala zwiększyć ilość wpadającego do pomieszczenia światła aż o 22%.
Jak twierdzą jego projektanci, nowy „sprzyjający światłu” (bo tak należy tłumaczyć nazwę PROLUX) system, oprócz tego, że w znaczący sposób podnosi komfort i bezpieczeństwo naszego życia, stanowi odpowiedź na światowe trendy w nowoczesnym projektowaniu budynków, w których kluczowe znaczenie mają właśnie światło oraz przestrzeń.

Artykuł powstał przy współpracy z firmą Oknoplast.